Zbigniew Ziobro w swoim oświadczeniu majątkowym wskazał, że "12 listopada 2025 roku zajęte zostały środki pieniężne" na jego rachunku bankowym, a także nieruchomości. Ujawnił także nowe informacje związane z jego ucieczką w Polski.
Ziobro zadeklarował, że w 2025 roku zgromadził 260 000 zł i 800 euro (około 3,4 tysiąca złotych). Uwzględnił również posiadany dom o powierzchni 133,15 m kw i ocenił jego wartość na około 950 000 zł. Wpisał również gospodarstwo rolne o powierzchni 73 arów o wartości 175 000 zł i dwie działki leśno-rolne o powierzchni 1,1 ha i 1,4 ha warte 140 000 zł i 170 000 zł.
Zobacz całe oświadczenie majątkowe Zbigniewa Ziobry.
Pożyczka Ziobry. "Zwróciłem się o pomoc"
Ziobro pisze również o zobowiązaniu zaciągniętym w związku z pobytem na Węgrzech. Jak twierdzi, był na "oficjalnej konferencji w Budapeszcie", gdy został "zaskoczony sfabrykowanymi dowodami oraz wnioskiem o moje aresztowanie". Jak pisze, w obliczu "licznych nadużyć i przypadków łamania prawa" został "pozbawiony realnej szansy na uczciwy proces", przez co "podjął decyzję o pozostaniu za granicą".
Przeczytaj też, o co oskarża Ziobrę prokuratura >>>
Jak dodaje, nie dysponował wówczas na Węgrzech "większymi środkami finansowymi, które pozwoliłyby zorganizować obronę". "Dlatego zwróciłem się o pomoc w sfinansowaniu obrony do Fundacji Instytut Polski Suwerennej" - pisze Ziobro.
To fundacja samego Ziobry, o której było głośno w związku ze sprawą giełdy Zondacrypto. Na przełomie października i listopada zeszłego roku prezes Zondacrypto Przemysław Kral wpłacił na konto fundacji 450 tysięcy złotych - informował w kwietniu premier Donald Tusk. Jak mówił, "część z tych środków przeznaczono na obrońców Dariusza Mateckiego i księdza Michała Olszewskiego".
"Zobowiązałem się, że gdy będę dysponował odpowiednimi środkami, zwrócę Fundacji całość poniesionych kosztów obrony oraz dodatkowo kwotę odpowiadającą 50 procent tych kosztów" - pisze w swoim oświadczeniu Ziobro. Jak podaje, koszty obrony poniesione przez fundację to 57 tysięcy złotych. "Kwota zwrotu na ten rok, którą poniosę, wynosi 85 500 złotych" - wylicza.
Oświadczenie Romanowskiego
Przeanalizowaliśmy również oświadczenie innego posła PiS, który uciekł na Węgry przed polskim wymiarem sprawiedliwości - byłego zastępcy Ziobry w Ministerstwie Sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. To pierwsze oświadczenie majątkowe posła PiS, które uwzględnia okres ucieczki z Polski po tym, jak Romanowski zbiegł na Węgry pod koniec 2024 roku.
Wykazał on, że zgromadził 13 600 zł i 8 700 000 HUF [forintów węgierskich - red.], co po przeliczeniu daje nieco ponad 103 tysiące złotych. Z analizy dokumentów wynika, że Romanowski w 2025 roku, ukrywając się przed polskim wymiarem sprawiedliwości, powiększył zgromadzone zasoby pieniężne, bo w oświadczeniu majątkowym za 2024 rok wykazał 30 000 zł i 6000 euro. To mniej niż suma zasobów ujawnionych na koniec 2025 roku.
Romanowski wykazał, że w 2025 roku osiągnął 16 092,37 zł dochodu z Kancelarii Sejmu i 17 500 000 HUF w Hungarian-Polish Institute of Freedom. Węgiersko-Polski Instytut Wolności został powołany przez Węgierskie Centrum na rzecz Praw Podstawowych z myślą o Marcinie Romanowskim i była to jednostka wspierana m.in. przez ludzi Viktora Orbana i środowisko Fideszu, które przegrało wybory w 2026 roku.
Zobacz pełne oświadczenie majątkowe Marcina Romanowskiego.
"Zorganizowana grupa przestępcza" i "nielegalna prokuratura"
W punkcie poświęconym kredytom i pożyczkom Romanowski wpisał zabezpieczenie majątkowe prokuratury. Podobnie jak Ziobro, napisał tam polityczny manifest. Romanowski definiuje swoje zobowiązania pieniężne jako "zabezpieczenie na moim rachunku bankowym w postaci wpisania 'długu' do kwoty-114 710 489,40 PLN". Jak pisze, zostało ono "dokonane przez funkcjonariuszy publicznych co do których istnieje uzasadnione podejrzenie działania w zorganizowanej grupie przestępczej złożonej m.in. z ministrów, posłów oraz wysokich urzędników i funkcjonariuszy koalicji 13 grudnia".
"Wbrew powtarzanym kłamstwom nie są to środki znalezione na moim koncie, na moim koncie znajduje się bowiem ok. 13 tys. zł, w trakcie ustanawiania zabezpieczenia znajdowało się ok. 7 tys. zł" - napisał.
"Dodatkowo nadmieniam, że nawet nielegalnie działająca prokuratura nie zarzuca mi przywłaszczenia sobie czegokolwiek" - dodał. "Jedyna przypisywana mi korzyść to 'korzyść osobista', która miałaby polegać na satysfakcji ze zlecania zadań publicznych organizacjom o charakterze konserwatywnym lub chrześcijańskim, a więc takim których charakter odpowiada mojemu światopoglądowi" - twierdzi Romanowski.