We wtorek w Gabinecie Owalnym Donald Trump był pytany przez dziennikarzy o to, co musi zrobić Iran, aby złamać zawieszenie broni. - Zobaczycie, dam wam znać. Oni wiedzą, co zrobić. Wiedzą, czego nie robić, co ważniejsze - odpowiedział.
Oznajmił również, że strona amerykańska ma "totalną kontrolę". - Jak wiecie, blokada jest niesamowita, jak kawał stali. Nikt nie jest w stanie rzucić wyzwania tej blokadzie i myślę, że to działa bardzo dobrze - powiedział Trump.
- Mogę powiedzieć tyle, Iran chce się dogadać. To, co mi się nie podoba w Iranie to, że rozmawiają ze mną z takim wielkim szacunkiem, a potem w telewizji mówią: nie rozmawialiśmy z prezydentem - podkreślił.
Prezydent USA stwierdził w związku z tym, że strona irańska - mimo chęci zawarcia porozumienia - pogrywa w różne gry. - Powinni pomachać białą flagą - ocenił.
Hegseth ostrzega Iran. "Jeśli zaatakujecie amerykańskie wojska..."
W czasie wcześniejszej konferencji prasowej na temat "Projektu Wolność" - operacji mającej na celu umożliwienie statkom handlowym tranzytu przez cieśninę Ormuz - szef Pentagonu Pete Hegseth ostrzegł Iran.
- Jeśli zaatakujecie amerykańskie wojska lub niewinne statki handlowe, spotkacie się z przytłaczającą i niszczycielską siłą ognia Ameryki. (...) Wolimy, aby była to pokojowa operacja, ale jesteśmy gotowi bronić naszych ludzi, naszych okrętów, naszych samolotów i tej misji, bez wahania, wobec Iranu, aby niewinne statki mogły swobodnie przepływać - powiedział Hegseth.
Minister zaznaczył, że misja jest tymczasowa, a USA przekażą po niej odpowiedzialność za cieśninę partnerom. W ocenie Hegsetha państwa partnerskie są zainteresowane takim przedsięwzięciem. Sekretarz obrony wyraził też nadzieję, że do wysiłków na rzecz odblokowania szlaku wodnego dołączy Korea Południowa, której statek został trafiony w poniedziałek przez Iran.
Występujący obok Hegsetha przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów generał Dan Caine ocenił, że irańskie struktury dowodzenia są mocno podzielone, dlatego Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej może podejmować decyzje wbrew władzom cywilnym.
Generał poinformował, że od czasu zawarcia rozejmu blisko miesiąc temu Iran ostrzelał statki handlowe dziewięć razy i przejął dwa kontenerowce, a także zaatakował siły USA ponad 10 razy. Jednocześnie ocenił, że były to ataki "poniżej progu konieczności wznawiania poważnych działań bojowych".
Hegseth: zawieszenie broni pozostaje w mocy
Hegseth, pytany czy poniedziałkowe ataki Iranu oznaczają koniec rozejmu, powiedział, że "zawieszenie broni jest w mocy". - To ["Projekt Wolność" - red.] jest osobny projekt i spodziewaliśmy się, że na początku nastąpią pewne zawirowania, które rzeczywiście miały miejsce - dodał.
Generał Caine powiedział, że kwestia tego, co stanowi pogwałcenie zawieszenia broni, jest polityczna i nie należy do niego. Określił też irańskie ataki rakietowe i dronowe na statki i port w Zjednoczonych Emiratach Arabskich za "niewielki ogień zaczepny" i ocenił, że "Iran chwyta się brzytwy".
Hegseth ocenił, że poniedziałkowy tranzyt przez cieśninę dwóch amerykańskich statków oraz dwóch okrętów USA pokazał, że cieśnina jest żeglowna. Gen. Caine zapowiedział, że z korytarza wyznaczonego przez siły USA, przebiegającego nieopodal wybrzeża Omanu, skorzystają kolejne statki.
Pytany o doniesienia, że Iran jest tak zdesperowany, że szkoli "delfiny kamikaze" do ataków w cieśninie, Hegseth powiedział, że nie może potwierdzić ani zaprzeczyć, że takie zdolności posiadają USA, lecz Teheran - w jego ocenie - na pewno nie dysponuje takimi możliwościami. Jednocześnie zapewnił, że - mimo osłabienia sił Iranu - nie lekceważy zagrożenia związanego z aktywnością małych łodzi szturmowych Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Źródło: PAP, Reuters, TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/TOM BRENNER / POOL