O próbie dewastacji wagonów metra dowiedział się Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl. - W nocy na STP Kabaty miała wejść grupa osób, chcieli pomazać wagony metra - dowiedział się reporter. Przekazał też, że STP pilnuje firma ochroniarska, straż metra nie ma dostępu do hali.
Informację potwierdziliśmy w Metrze Warszawskim. - Nad ranem odnotowane zostało wtargnięcie nieuprawnionych osób na teren STP Kabaty. Interwencja pracowników zewnętrznej firmy ochraniającej uniemożliwiła naniesienie napisów i dokonanie aktu wandalizmu na wagonach. Sprawę prowadzi policja - poinformowała Anna Bartoń, rzeczniczka Metra Warszawskiego.
Wandale uciekli
O szczegóły zapytaliśmy też policję. Funkcjonariuszy o godzinie 3.47 zaalarmowała ochrona metra. - Wpłynęła informacja, że nieznane osoby próbowały wejść do stacji i dokonać aktów wandalizmu, malować wagony. Zostały one spłoszone przez ochronę metra - przekazała asp. szt. Marta Haberska z Komendy Rejonowej policji Warszawa II..
Na miejsce pojechali funkcjonariusze policji. Po dotarciu nie znaleźli osób, mogących odpowiadać za to zdarzenie.
Policjanci prowadzą czynności mające na celu ustalenie i zatrzymanie sprawców. Z informacji funkcjonariuszy wynika, że wandale namalowali kilka kresek na wagonie. Nie zdążyli pomalować większej części składu. Wartość strat jest na razie nieznana.