Ich powołaniem jest obrona słabszych. Uratowali dziesiątki tysięcy zwierząt

W ciągu ponad czterech lat wojny uratowano blisko 80 tysięcy zwierząt
Wolontariusze na ukraińskim froncie. Ratują tysiące zwierząt
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Animal Rescure Kharkiv
Koszmar wojny dotyka ludzi, ale powoduje też cierpienie u zwierząt, którego nie możemy lekceważyć. Doskonale wiedzą o tym wolontariusze, którzy organizują dla nich akcje ratunkowe. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Organizacja "12 Stróżów" ukraińskiej wolontariuszki i ratowniczki Lali Tarapakiny ma prosty cel: ratowanie porzuconych, rannych i zapomnianych zwierząt z terenów objętych wojennym frontem w Ukrainie.

- W praktyce ratujemy zwierzęta z nieszczęścia, z wszelkiego rodzaju cierpień, przed okrucieństwem ludzi, z sytuacji wojennych, ze stref szarych i czerwonych. Realizujemy pełen cykl akcji ratowniczej, od ewakuacji po adopcję - powiedziała Tarapakina.

- Nie możemy uratować całego kraju, nie możemy uratować żołnierzy w okopach, ale ratujemy to życie, które możemy ratować - powiedział Wojciech Tochman, reporter i pisarz, który w swoim reportażu "Delfiny i belzebub" opisał poświęcenie wolontariuszy narażających swoje życie dla ratowania zwierząt, jak i życie cywilów, którym zwierzęta towarzyszą w wojennych czasach.

W ciągu ponad czterech lat wojny uratowano blisko 80 tysięcy zwierząt
W ciągu ponad czterech lat wojny uratowano blisko 80 tysięcy zwierząt
Źródło zdjęcia: Animal Rescure Kharkiv

- Są ludzie, którzy ratują życie zwierząt głównie udomowionych, psów i kotów, z narażeniem własnego życia. I może to wyglądać na coś szalonego, ale ci ludzie robią coś szalonego, żeby nie oszaleć - stwierdził Tochman.

- Jeśli wolontariusze chcą ryzykować swoje życie, bo chcą uczynić coś dobrego dla porzuconych zwierząt, a nie ma tam ludzi, którzy chcą wyjechać, to jest to piękne - powiedział reporter "Superwizjera" TVN Michał Przedlacki.

"Odnalazłam swoje powołanie, jest nim obrona słabszych"

Tarapakina pierwszy raz uratowała zwierzę na początku pełnoskalowej wojny. Wcześniej zajmowała się rewitalizacją obiektów na terenie Czarnobyla. Wojna zmieniła wszystko - priorytetem stało się ratowanie zwierząt.

- Było mnóstwo niebezpiecznych sytuacji. Wielokrotnie ścigały nas drony. W zespole zdarzały się wstrząsy mózgu i rany, ale zasadniczo nie postrzegam tej pracy jako niebezpiecznej. Niebezpieczny jest czas po ewakuacji. Spotykasz ludzi na w teorii bezpiecznym terenie, ale są zagrożeniem - opowiedziała aktywistka.

Krystyna Drahomerecka przed wojną była architektką - dziś jest jedną ratowniczek. Zajmuje się logistyką ewakuacji, w której liczy się każda sekunda. - W każdej chwili możemy zginąć przez atak drona, dlatego trasa musi być jak najlepiej zaplanowana. Muszę znać wszystkie ulice, wiedzieć, gdzie skręcić, a gdzie nie - wyjaśniła.

- Myślę, że każdy człowiek powinien odnaleźć siebie i swoje powołanie. Ja odnalazłam swoje powołanie, a jest nim obrona słabszych - podkreśliła.

Dziesiątki tysięcy zwierząt uratowanych z frontu

Lekarka weterynarii Maryna Niemcowa przyznała, że "wiele zwierząt jest kontuzjowanych" - Mogą to być urazy od odłamków, urazy od broni palnej. To wszystko jest możliwe. Był pies, który został trafiony bombą. Po prostu brakowało mu części pleców - opowiedziała.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Zbadali, jak wojna wpływa na psy. Niektóre typowe cechy przestają występować

Zwierzęta poranione odłamkami, minami czy ogłuszone wybuchami trafiają, z pomocą wolontariuszy, między innymi do charkowskiego centrum ratowania zwierząt. Po rekonwalescencji cel to znalezienie dla zwierząt nowego domu.

Ratowanie zwierząt w tej wojnie ma też głębsze znaczenie. - Jeden z żołnierzy powiedział nam: "Wiecie, kiedy idę na wojnę, zabieram ze sobą zbroję i hełm. To ochrona dla mojego ciała. Ale zwierzęta są dla mnie ochroną dla mojej duszy" - opowiedziała Yaryna Wintoniuk z Animal Rescure Kharkiv.

- "12 Stróżów" mnie stworzyło. Każdego dnia kształtują mój umysł, moją duszę, moją empatię, całe moje życie - powiedziała Lala Tarapakina. W ciągu ponad czterech lat wojny, dzięki poświęceniu, uratowano blisko 80 tysięcy zwierząt.

Źródło: TVN24
Czytaj także: