Narodowy System Współpracy (Nemzeti Együttműködési Rendszer). W skrócie - NER. Trzy litery, które stanowią polityczne dziedzictwo Viktora Orbana. Coś, co niebawem może stać się wspomnieniem jego 16-letniej ery, swoistym reliktem przeszłości, ale jednocześnie polityczną wizytówką Węgier ostatnich dwóch dekad.
Teraz ten krajobraz na nowo będą chcieli stworzyć Peter Magyar i jego partia Tisza. Tylko jak to zrobić?
- Jakie filary tworzą system NER i dlaczego są tak trudne do rozmontowania?
- Czy Peter Magyar i partia Tisza zdołają przeprowadzić skuteczną "deorbanizację" Węgier?
- Jakie wyzwania stoją przed nowym rządem w zakresie reformy mediów i instytucji państwowych?
- Co oznacza zmiana polityczna na Węgrzech dla relacji z Unią Europejską?
Pięć filarów systemu
- NER to system instytucjonalno-prawny, który skupia polityków partii Fidesz kontrolujących kluczowe instytucje węgierskiego państwa oraz przedsiębiorców, którzy wspierają ugrupowanie finansowo w zamian za korzyści biznesowe - tłumaczy dr hab. Robert Rajczyk z Instytutu Europy Środkowej.
Artur Lorek z Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu określa zaś NER jako "kręgosłup" rządów Orbana.
- To program całościowej przebudowy państwa, począwszy od instytucji, przez media, wymiar sprawiedliwości, po samo społeczeństwo. Chodziło o sformatowanie, ukształtowanie tego, w jaki sposób Węgrzy myślą, funkcjonują, kim się czują - mówi. I wskazuje na pięć filarów tego systemu.