Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało we wtorek swojego kandydata na prezydenta Krakowa. Będzie nim Michał Drewnicki - przekazał rzecznik partii Rafał Bochenek. Poinformował też, że była to jednogłośna decyzja komitetu politycznego partii.
- Prześledzono jego życiorys bardzo dogłębnie. Jest człowiekiem z całą pewnością znanym w naszym środowisku - tłumaczył. - Naszym zdaniem to jest postać, która daje największe szanse na osiągnięcie sukcesu w tych wyborach - dodał.
Bocheński o Drewnickim
W środę o tę decyzję zapytany został wiceprezes partii, Tobiasz Bocheński, który był gościem "Rozmowy Piaseckiego". - Dlaczego nie zdecydowaliście się na polityka rozpoznawalnego ogólnopolsko? - zapytał Konrad Piasecki.
- Ponieważ pan Maciej Drewnicki jest rozpoznawalny lokalnie - odparł Bocheński.
- On się nazywa Michał - skorygował go Piasecki. Bocheński szybko się poprawił: "Przepraszam, Michał" i zaczął opisywać go w superlatywach. - Jest radnym, wiceprzewodniczącym rady miasta Krakowa, robi świetne wyniki do rady, od dawna - tłumaczył.
"Lapsus" wiceprezesa PiS
Zapytany, czy nie jest problemem, że nawet wiceprezes PiS nie pamięta jego imienia, odparł: - To jest wina mojego porannego zaspania. Tak jak przed chwilą, popełniłem pewien lapsus pomiędzy wakacjami a wyborami - stwierdził i dodał, że Michał Drewnicki jest wyjątkowo pracowitym człowiekiem, ma bardzo dobre opinie i jest młodą twarzą PiS, co "po raz kolejny odkłamuje obraz PiS jako partii dziadersów" wskazując, że "taka łatka bywa przyszywana".