Mistrzowie olimpijscy z Aten - Argentyna po dramatycznym spotkaniu pokonała Grecję 80:78. Reprezentanci "Hellady" mieli realną szansę na zwycięstwo - na 30 sekund przed końcem Panagiotis Vasilopoulos przymierzył za trzy punkty i przewaga Argentyńczyków stopniała do dwóch punktów. Rzut gwiazdy San Antonio Spurs Manu Ginobiliego za trzy punkty był niecelny i Grekom pozostało 9 sekund na zmianę wyniku. Vasileos Spanoulis nie trafił jednak zza linii 6,25 m i to Argentyńczycy cieszyli się z awansu do półfinału.
Powtórka z Los Angeles?
Pozostałe ćwierćfinały nie przyniosły takich emocji. Aktualni mistrzowie świata - Hiszpanie po wygranej nad Chorwatami 72:59 po raz drugi w historii awansowali do półfinałów. Ostatni i jedyny raz Hiszpanie grali w tej fazie igrzysk w 1984 roku w Los Angeles (ba, awansowali nawet do finału, gdzie musieli uznać wyższość Jordana i spółki). Do zwycięstwa Hiszpanów poprowadził, tradycyjnie już, Pau Gasol, który zdobył 20 punktów i zaliczył 10 zbiórek.
Litewska tradycja
Litwini podtrzymali tradycję i po raz piąty z rzędu (od odzyskania niepodległości w 1991 roku) awansowali do półfinałów po wygranej nad zespołem gospodarzy 94:68. (koszykówka to "narodowy sport" Litwinów) Nasi sąsiedzi przez całe spotkanie kontrolowali przebieg gry. W zwycięskim zespole wyróżnił się Sarunas Jasikievicius, który zdobył 23 punkty.
Odkupią złoto?
"Reedem Team", czyli zespół odkupienia, jak nazywa się Amerykanów, nie dał żadnych szans Australijczykom wygrywając 116:85. O przewadze koszykarzy z NBA świadczy między innymi wygrana walka pod tablicami aż 57:28.
półfinałach Argentyna zmierzy się z USA (będzie to dla Amerykanów szansa na rewanż za porażkę w tej samej fazie rozgrywek 81:89 w turnieju olimpijskim w Atenach w 2004 roku), a Litwa zagra z Hiszpanią.
Źródło: TVN24, PAP