Dziesięć lat temu w Donbasie rozpoczęła się rosyjska napaść na Ukrainę. Od tamtego czasu imperialna agresja armii Putina tylko rośnie i pochłania kolejne tysiące ofiar. Krwawy dyktator zabija nie tylko ukraińskich żołnierzy, ale też ludzi wracających z wielkanocnych nabożeństw, jak miało to miejsce w Sumach. Morduje także dzieci na placach zabaw, jak w Krzywym Rogu, gdzie rosyjska rakieta zabiła dziewięcioro, z których najmłodsze miało trzy lata.
Mimo, że pełnoskalowa inwazja na Ukrainę rozpoczęła się ponad trzy lata temu, Putin wciąż nie jest w stanie zająć całego Donbasu. Kluczowym punktem ukraińskiej obrony w tym regionie jest Pokrowsk - miasto, w którym krzyżują się ważne szlaki komunikacyjne. Od wielu miesięcy trwa tam totalna wojna na wyniszczenie. Michał Przedlacki jest jednym z kilku dziennikarzy na świecie, którym udało się w ostatnim czasie dostać do tego oblężonego miasta. Czy w tym prawdziwym piekle na ziemi są jeszcze ludzie, którzy potrzebują pomocy? Reportaż "Anioły Pokrowska".