- Najwięcej kontrowersji wzbudził projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, obejmujący m.in. limity wynagrodzeń i czasu pracy lekarzy.
- W projekcie przewidziano liczne wyjątki. Czego dotyczą?
- Czy w związku z wprowadzeniem limitów lekarze będą wykonywali mniej procedur lub badań? Wiceministra wyjaśnia
- Konsultacje społeczne nad projektami ustaw i rozporządzeń mają zakończyć się w najbliższych dniach. Związkowcy i strona społeczna wnieśli o ich wydłużenie
Podczas posiedzenia zgłoszono wiele uwag do projektów ustaw i rozporządzeń, ale najwięcej emocji budził projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Mówił o tym po spotkaniu wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski.
Jak tłumaczył, projekt jest obszerny i wielowątkowy. Zawiera zapisy dotyczące wynagrodzeń i czasu pracy, ale też systematyzuje kwestię kontraktów w ochronie zdrowia, a także poszerza uprawnienia Narodowego Funduszu Zdrowia i Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). Przewiduje m.in. ograniczenie zarobków medyków - do 240 zł brutto za godzinę pracy i do 76 tys. zł brutto za miesiąc pracy, ograniczenie czasu pracy do dwóch etatów, ewidencję czasu pracy czy jawność umów.
- Projektowane rozwiązania mają z jednej strony ograniczyć nadmierne obciążenie lekarzy pracujących w publicznym systemie ochrony zdrowia, a z drugiej przeciwdziałać nieuzasadnionym wynagrodzeniom, o których od kilku tygodni toczy się publiczna dyskusja - mówi w piątkowej rozmowie z portalem Rynek Zdrowia Katarzyna Kęcka, wiceminister zdrowia i współprzewodnicząca Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia.
Strona społeczna chce dłuższych konsultacji
Planowane przez resort zmiany wzbudziły już wiele komentarzy. - Po to się spotykamy, żeby usłyszeć te uwagi. Nie jesteśmy omnipotentni. Dzięki konsultacjom ten projekt będzie mógł być lepiej dopracowany - powiedział Maciejewski. Odniósł się też do tego, co już zgłoszono w konsultacjach społecznych.
- Po części [te uwagi, red] są zasadne. Na pewno trzeba się nad nimi pochylić. Chodzi m.in. o to, żeby przepisy nie dawały wielu możliwości interpretacji. Taki padł apel. Nam też na tym zależy - wskazał Maciejewski.
Jak poinformował Wojciech Wiśniewski z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego, współprzewodniczący Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia, strony pracodawców i związków zawodowych złożyły wniosek o wydłużenie konsultacji publicznych do 30 dni. Resort zdrowia przewidział 21 dni na konsultacje projektów ustaw (zgłoszone do konsultacji są dwa, drugi dotyczy jawności umów) oraz 10 dni na konsultacje projektów rozporządzeń. Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność", wyraziła nadzieję, że resort uwzględni stanowisko strony społecznej o 30-dniowe konsultacje, szczególnie jeśli chodzi o projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, który "budzi wiele kontrowersji".
Z jednej strony limit, z drugiej wyjątki
Jak relacjonuje Rynek Zdrowia, w ocenie związkowców oraz pracodawców na większość pytań nie padły konkretne odpowiedzi. Zwracano uwagę, że jest wiele wyjątków podnoszących stawkę godzinową do 360 zł brutto.
My również pisaliśmy o tym w tvn24.pl. "Tam jest tyle wyjątków, że ci, co mieli ponad 240, dalej będą mieć więcej. Ci, co mają mniej, pójdą po podwyżki, bo można do 240. To chyba nie o to chodziło" - komentował na portalu społecznościowym Jakub Kosikowski, lekarz i wówczas rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej po zapoznaniu się z projektem nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Kosikowski również zwrócił uwagę, że do maksymalnej stawki godzinowej będzie można doliczać dodatki, między innymi za koordynowanie pracy. W jego ocenie oznacza to, że osoby, które dotychczas zarabiały powyżej 240 zł za godzinę, nadal będą mogły otrzymywać wyższe wynagrodzenie.
Jak z kolei tłumaczył podczas spotkania z dziennikarzami 28 lipca br. dyrektor departamentu zdrowia Maciej Karaszewski, resort uwzględnił "furtki, które nie są zbyt szeroko otwarte" po rozmowach z dyrektorami szpitali. Projekt z jednej strony ustanawia więc limit, a z drugiej pozostawia placówkom możliwość jego przekraczania na podstawie nieostrych przesłanek.
Poza tym zgodnie z regulacją medyk miałby być związany umową bezpośrednio ze szpitalem lub przychodnią, w której udziela świadczeń. Ma to na celu ograniczenie działalności spółek, spółdzielni i innych pośredników pozwalających omijać przepisy dotyczące czasu pracy.
Od tych zasad również przewidziano odstępstwa. Limity nie miałyby zastosowania do pomocy udzielanej w stanach nagłych podczas dyżuru. NFZ mógłby ponadto czasowo zgodzić się na ich przekroczenie, gdy brakuje specjalistów, trzeba zabezpieczyć dyżury albo w przypadku świadczeń wysokospecjalistycznych.
- Wątpliwości wywołuje m.in. szereg furtek, które wpisano do projektu ustawy, np. dotyczących wynagrodzeń czy czasu pracy. Ponadto scentralizowanie władzy prezesa NFZ. I otwarte pozostaje pytanie - komu ta ustawa ma służyć? Bo w tym kształcie na pewno nie pacjentom, lekarzom też nie, ani szpitalom - stwierdziła Ochman.
W piątek Rynek zdrowia zapytał wiceministrę Kęcką o to, czy resort nie obawia się negatywnych skutków wprowadzenia limitów wynagrodzeń i czasu pracy - np. tego, że lekarze będą wykonywali mniej procedur lub badań, bo to będzie się im bardziej opłacało.
"Trzeba też pamiętać, że liczba wykonanych świadczeń wpływa na poziom finansowania podmiotu. Ograniczenie ich liczby, także w związku ze zmianą modelu wynagradzania, będzie miało konkretne konsekwencje dla placówki .W przypadku szpitali należących do sieci mniejsza liczba wykonanych świadczeń może przełożyć się na wysokość ryczałtu w kolejnym roku" - powiedziała wiceministra, co odebrano jako ostrzeżenie dla szpitali.
Konsultacje się kończą, kolejne rozmowy we wrześniu
Pakiet zmian w ochronie zdrowia ministra Sobierańska-Grenda zapowiedziała 8 lipca jako odpowiedź na ujawniane nieprawidłowości w publicznej ochronie zdrowia. Niedługo potem opublikowano projekty rozporządzeń, potem ustaw. Projekt nowelizacji ustawy o działalności leczniczej dotyczy jawności umów zawieranych przez podmioty medyczne mające kontrakt z NFZ, a także jawności konkursów przez nie ogłaszanych. Ten projekt do konsultacji skierowano 22 lipca. Wyznaczono na nie 21 dni, co oznacza, że zakończą się w środę. Wspomniany już projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw, poza limitami wynagrodzeń i czasu pracy, przewiduje też m.in. karanie grzywną kierowników podmiotów leczniczych, którzy nie będą przestrzegali obostrzeń dotyczących zasad zatrudniania oraz wynagradzania personelu medycznego. Zakłada również ujednolicenie zawartości umów zarówno o pracę, jak i kontraktowych, w których mają się znaleźć m.in. informacje o rodzaju wykonywanych zadań, stawce godzinowej i liczbie godzin pracy. Wprowadza też zakaz ustalania wynagrodzenia jako procentu od realizowanej procedury medycznej. Projekt został skierowany do 21-dniowych konsultacji 24 lipca. Konsultacje mają się zakończyć zatem w przyszły piątek.
Poza tym opublikowano rozporządzenia dotyczące monitorowania centralnie przez NFZ kolejek do zabiegów szpitalnych, sprawozdawania do NFZ godzinowego czasu pracy personelu medycznego, raportowania udziału wynagrodzeń w budżecie placówek medycznych otrzymywanym z NFZ oraz przyspieszenia pełnego wdrożenia centralnej e-rejestracji. Termin zgłaszania uwag do projektów rozporządzeń już upłynął. Trójstronny Zespół do Spraw Ochrony Zdrowia zajmuje się wypracowaniem wspólnego stanowiska w sprawach ważnych z punktu widzenia interesów pracowników i pracodawców, w zakresie obszaru obejmującego ochronę zdrowia. Podczas obrad spotyka się strona rządowa, pracowników i pracodawców. Zespół działa od lutego 2005 r. Termin kolejnego posiedzenia zespołu wyznaczono na 16 września.