Wzrost odnotowano między czerwcem 2026 r., a tym samym okresem dwanaście miesięcy wcześniej. Liczba nowo otwartych rachunków - łącznie ze zduplikowanymi - dla dzieci, które nie ukończyły jeszcze dziewiątego roku życia zwiększyła się o prawie 60 proc. do ok. 185 tys., wynika z danych Mirae Asset Securities.
Apetyt na akcje w Korei
Jak podał portal CNBC, popyt na tego typu konta wzrósł przez hossę na koreańskim rynku, którą z kolei napędziła sztuczna inteligencja. Koreańczycy ulegli trendowi planowania majątkowego rozciągniętego na pokolenia. Jednocześnie zmienność kursu krajowych indeksów skłania inwestorów do lokowania kapitału również poza granicami kraju.
- Stosunkowo wysoki podatek od zysków kapitałowych z nieruchomości, szczególnie w przypadku krótkiego okresu posiadania lub bycia właścicielem wielu domów, sprawia, że coraz więcej Koreańczyków skłania się ku giełdzie - ocenił Jeong-woo Park, starszy ekonomista ds. Korei Południowej w firmie Nomura.
Według lokalnego regulatora podatkowego, w Korei obowiązuje stawka podatku w wysokości od 6 proc. do 45 proc. od zysków kapitałowych z nieruchomości posiadanych przez co najmniej dwa lata. W przypadku tych, których jest się właścicielem od krótszego czasu, opłata wzrasta do 40-70 proc.
Stawki wolne od podatku
Koreańczycy, którzy mają dzieci, interesują się rynkiem akcji również ze względu na podatki od darowizn. Według koreańskiego Ministerstwa Legislacji Rządowej darowizny od rodziców o wartości do 20 mln wonów (ok. 52,7 tys. zł) zwolnione są od opłat pod warunkiem, że dochodzi do nich raz na 10 lat - kwoty te wykorzystywane są do inwestowania w akcje.