W najwyższych kręgach władzy Iranu krążą plotki, że stan zdrowia najwyższego przywódcy duchowo-politycznego kraju Modżtaby Chameneiego jest krytyczny - przekazał w piątek emigracyjny portal Iran Wire, powołując się na dwa źródła bliskie administracji prezydenta Masuda Pezeszkiana.
Źródło bliskie gabinetowi Masuda Pezeszkiana podało, że stan Modżtaby jest zły. - Nie zdziwilibyśmy się, gdybyśmy wkrótce usłyszeli wiadomość o jego męczeństwie - przekazał informator Iran Wre.
Prezydent miał wątpliwości, z kim rozmawiał
Rozmówcy portalu podkreślili, że Modżtaba nie spotkał się z żadnym członkiem rządu od czasu zbombardowania przez Izrael 28 lutego kompleksu najwyższego przywódcy, w którym zginął Ali Chamenei, ojciec Modżtaby i poprzedni lider kraju. Decyzją Zgromadzenia Ekspertów Modżtaba objął urząd 8 marca.
Kilka dni temu portal Iran International opisał kuriozalne spotkanie prezydenta z - rzekomo - Modżtabą Chameneim.
Zgodnie z nim Pezeszkiana zabrano do tajnego miejsca w Teheranie i pozwolono mu spędzić zaledwie kilka minut w samochodzie z przyciemnianymi szybami i wygaszonym światłem w towarzystwie mężczyzny przedstawionego jako najwyższy przywódca. Prezydent nie mógł nawet ścisnąć jego ręki, a po spotkaniu miał się dopytywać, czy głos, który słyszał, rzeczywiście należał do ajatollaha Chameneiego.
Pezeszkian w wyemitowanym w środę przemówieniu telewizyjnym przyznał, że kontakty z Chameneim są "bardzo utrudnione".
Spotkanie wymuszone groźbą rezygnacji
Przytoczony przez Iran International opis rzekomego tajnego spotkania Pezeszkiana z Chameneim znacząco różni się od wersji, którą jeszcze w maju publicznie przedstawiał sam prezydent.
Podczas majowego spotkania z przedstawicielami organizacji handlowych Pezeszkian powiedział, że spędził dwie i pół godziny z nowym przywódcą "w serdecznej atmosferze". Iran International podkreślił, że samo spotkanie miało być ustępstwem wymuszonym przez Pezeszkiana na biurze najwyższego przywódcy pod groźbą rezygnacji prezydenta ze stanowiska.
Bez względu na prawdziwość krążących pogłosek, od 8 marca, gdy Modżtaba Chamenei objął przywództwo, nie pojawiał się publicznie ani nie wygłaszał żadnych przemówień, nie wyemitowano również żadnych nagrań z jego osobą, nawet materiałów dźwiękowych. Opublikowano tylko kilka listów, których autorstwo przypisywano Chameneiemu.
Ta nieobecność wywołała spekulacje na temat stanu zdrowia, a nawet wątpliwości co do tego, czy trzeci najwyższy przywódca Iranu przetrwał bombardowania USA.