Polacy coraz rzadziej sięgają po alkohol. Najnowsze dane

piwo bar alkohol shutterstock_2167548859
Marta Golbik: alkohol to trucizna
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
23 procent Polaków deklaruje, że nie pije alkoholu - wynika z najnowszego badania CBOS. To rekordowy poziom. Co ważne, coraz więcej młodych osób (w wieku 18 - 24 lat) nie odczuwa potrzeby sięgania po taką używkę. Kto więc najchętniej po nią sięga?
Kluczowe fakty:
  • Odsetek osób niepijących wzrósł od 2019 roku o siedem punktów procentowych, a coraz więcej młodych ludzi nie odczuwa potrzeby spożywania alkoholu.
  • Co jest głównym powodem rezygnacji z alkoholu?
  • W Europie spożycie alkoholu pozostaje na jednym z najwyższych poziomów na świecie. To przekłada się na konkretne choroby i liczbę zgonów.
  • W Sejmie trwają prace nad nowelizacją przepisów dotyczących reklamy i sprzedaży alkoholu. Co zakładają?

Polacy coraz rzadziej piją alkohol - wynika z najnowszego badania Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS). Odsetek osób deklarujących całkowitą abstynencję wzrósł od 2019 roku aż o siedem punktów procentowych i osiągnął rekordowe 23 proc.

Z badania przedstawionego w czwartek wynika, że w Polsce zwiększa się świadomość na temat szkodliwości alkoholu. Odsetek osób pijących alkohol spadł do 73 proc.

OGLĄDAJ: Lekarz: ja muszę odmawiać przyjęcia na SOR, bo nie mam miejsc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Po jakie napoje sięgamy najczęściej?

Głównym powodem rezygnacji z alkoholu jest troska o zdrowie (57 proc.) oraz brak potrzeby jego spożywania (51 proc.). Drugi z tych argumentów dominuje w grupie najmłodszych ankietowanych (18-24 lata) - wskazało go aż 79 proc. niepijących. Sześciu na dziesięciu Polaków (60 proc.) ma świadomość, że alkohol jest szkodliwy dla zdrowia nawet w niewielkich ilościach. Przeciwne zdanie wyraża 7 proc. respondentów, a 27 proc. uważa, że nie ma on istotnego wpływu na zdrowie. Zdecydowana większość społeczeństwa - aż 88 proc. - zgadza się z twierdzeniem, że można zorganizować udane przyjęcie bez alkoholu. Przekonanie to jest najsilniejsze wśród najmłodszych badanych (18-24 lata), gdzie aprobatę dla zabawy bez procentów deklaruje niemal każdy ankietowany (97 proc.). Najpopularniejszym napojem jest obecnie wino - wybiera je 32 proc. badanych (wzrost o 7 pkt. proc. w ciągu 7 lat). Piwo spożywa 30 proc. badanych, a wódkę - 13 proc. Różnice w częstotliwości spożywania alkoholu mają wyraźny związek z płcią: mężczyźni piją częściej niż kobiety. Do sięgania po napoje alkoholowe przynajmniej raz w tygodniu przyznaje się blisko jedna trzecia mężczyzn (z wyłączeniem abstynentów) i siedem na sto co najmniej czasami pijących alkohol kobiet. Wśród kobiet, które są konsumentkami alkoholu, zauważalnie większa jest grupa deklarujących picie alkoholu kilka razy w roku.

"Do picia alkoholu częściej niż przeciętnie przyznają się osoby z wyższym wykształceniem, kadra kierownicza i specjaliści, robotnicy (szczególnie niewykwalifikowani) i badani uzyskujący najwyższe dochody w przeliczeniu na osobę w gospodarstwie domowym" - podał CBOS. Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia" przeprowadzono w dniach od 9 do 19 kwietnia 2026 roku w ramach procedury mixed–mode (w tym: 58,9 proc. metodą CAPI, 22,5 proc. - CATI i 18,6 proc. - CAWI) na próbie liczącej 944 pełnoletnich mieszkańców Polski, wylosowanej z rejestru PESEL.

W Europie spożycie alkoholu wciąż najwyższe

Choć świadomość na temat szkodliwości alkoholu się zwiększa, eksperci podkreślają, że Europa pozostaje jednym z regionów o najwyższym poziomie spożycia alkoholu na świecie. Według WHO 61,3 proc. wszystkich zgonów wywołanych chorobami niezakaźnymi w Europie wynika z oddziaływania czynników ryzyka takich jak właśnie picie alkoholu i palenie wyrobów tytoniowych.

Deklaracje młodych osób dotyczące braku potrzeby spożywania alkoholu to pozytywny sygnał. Jednocześnie jest to grupa poddawana największej presji marketingowej. - Reklamy mają ogromny wpływ na młodych ludzi. Jest wiele badań, które wskazują, że młodzi, którzy są narażeni na ekspozycję na reklamę napojów alkoholowych, o wiele częściej i wcześniej podejmują inicjację alkoholową  - mówiła w debacie "Jak piją Polacy?" w TVN24+ dr Bogusława Bukowska, dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU).

Będą zmiany w prawie?

O regulacje w zakresie reklamy i promocji napojów alkoholowych zabiegają od blisko roku Lewica i Polska 2050. Projekty tych ugrupowań, dotyczące polityki antyalkoholowej, wpłynęły do Sejmu we wrześniu 2025 roku. Ich pierwszemu czytaniu w styczniu 2026 towarzyszyła ożywiona dyskusja. Pisaliśmy o tym w tvn24.pl. - Ja jestem osobą uzależnioną od alkoholu. Nie piję co prawda od dwudziestu lat, ale wiem, jak to działa i dla osoby uzależnionej te regulacje robią ogromną różnicę. Jeżeli ktoś jest w procesie trzeźwienia, to obecność reklamy alkoholu, obecność alkoholu wszędzie, jest ryzykiem powrotu do czynnego picia - mówił podczas debaty poseł Maciej Konieczny z koła poselskiego Razem, apelując o przyjęcie ustaw do dalszego procedowania.

Oba projekty zostały skierowane do prac w Komisji Zdrowia, a następnie w podkomisji. W tym tygodniu Sejmowa Komisja Zdrowia przyjęła sprawozdanie podkomisji. Za wiodący uznano projekt Lewicy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, który przewiduje m.in.: całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa. W toku prac został on uzupełniony o część rozwiązań proponowanych w projekcie Polski2050, w tym np. podniesienie opłat za wydanie zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Poprawki, które przyjęła Komisja Zdrowia, dotyczą głównie wykreślenia ze sprawozdania podkomisji przepisów, które na tym etapie wydłużyłyby prace nad projektem w związku z koniecznością notyfikacji. Chodzi o obowiązek zgłoszenia projektu przepisu do Brukseli, zanim zostanie on uchwalony. Obowiązek ten dotyczy niektórych przepisów, w tym ograniczających sprzedaż alkoholu. Część procedowanych przepisów była już notyfikowana. Z tego samego powodu posłowie PiS nie zgłosili na Komisji poprawki zakazującej sprzedaży tzw. małpek, czyli alkoholu w opakowaniach mniejszych niż 300 ml. Przyjęto, że ta poprawka, podobnie jak kilka innych sygnalizowanych przez posłów z różnych klubów, zostanie rozpatrzona podczas drugiego czytania. Także wówczas mają zostać ponownie dodane przepisy wypracowane w podkomisji, a wykreślone z powodu zagrożenia wydłużeniem procesu legislacyjnego.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: