Mołdawia. Naddniestrze

Mołdawia. Naddniestrze

Są mocne przesłanki, które świadczą o tym, że w czasie niedzielnych wyborów parlamentarnych w Mołdawii mogło dojść do kupowania głosów i nadużycia władzy w celach wyborczych - poinformowali na konferencji prasowej w Kiszyniowie obserwatorzy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. OBWE podkreśliła przy tym, że ogólnie wybory były demokratyczne, konkurencyjne i dobrze przeprowadzone.

Obywatele Mołdawii w niedzielę wybierali 101-osobowy parlament. Do walki o mandaty stanęli przedstawiciele 14 partii i jednego bloku. Według sondaży żadnemu z ugrupowań nie uda się zdobyć większości.

Były lider samozwańczej republiki Naddniestrza Jewgienij Szewczuk oświadczył, że uciekł do Mołdawii, gdyż jego życiu zagrażało niebezpieczeństwo. Media podały, że polityk nocą potajemnie przepłynął łodzią rzekę Dniestr i znalazł się na mołdawskim brzegu. Tymczasem sam Szewczuk poinformował na Facebooku, że przyjechał do Mołdawii taksówką.

Rosja destabilizuje Ukrainę, realizując w Donbasie scenariusz z Naddniestrza – oświadczył wiceszef administracji prezydenta Petra Poroszenki do spraw polityki zagranicznej Kostiantyn Jelisiejew. Wywiad z urzędnikiem ukazał się w ukraińskiej gazecie "Siegodnia".

Rezultaty wizyty w Moskwie nowego prezydenta Mołdawii Igora Dodona można oceniać jako zwycięstwo Rosji w polityce zagranicznej. Stanowisko Dodona nie było zbieżne z rosyjskim tylko w kwestii uznania Krymu za część Rosji - ocenia gazeta "RBK". Gazeta przypomina, że były to pierwsze dwustronne rozmowy prezydentów Rosji i Mołdawii od 2009 roku.

Mołdawia i Ukraina chcą opracować plan dotyczący wyprowadzenia wojsk rosyjskich z separatystycznego Naddniestrza - informują media w Kiszyniowie. W Naddniestrzu, które w 1990 roku zbuntowało się przeciwko władzom Mołdawii, stacjonuje tzw. grupa operacyjna wojsk rosyjskich, licząca ponad tysiąc żołnierzy.

Prezydent nieuznawanego Naddniestrza Jewgienij Szewczuk podpisał dekret w sprawie przygotowań do integracji z Rosją. Dokument dotyczy "realizacji wyników referendum z 2006 r., gdzie 97 proc. mieszkańców regionu poparło jego niepodległość z późniejszym przyłączeniem do Federacji Rosyjskiej. Władze w Kiszyniowie nie uznają dekretu, podpisanego przez samozwańcze elity w Tyraspolu.

Przed budynkiem mołdawskiego parlamentu i w jego wnętrzu doszło do starć. Zwolennicy partii prorosyjskich zareagowali gwałtownie na wybranie proeuropejskiego premiera. Próbowali wedrzeć się na salę plenarną parlamentu, ale zostali odparci przez policję.