W poniedziałek w grenlandzkiej stolicy Nuuk zwołano specjalną sesję Inatsisartut (parlamentu) Grenlandii, poświęconą amerykańskim roszczeniom wobec wyspy. Premier Jens-Frederik Nielsen pokreślił, że choć prezydent Trump mówił o zrezygnowaniu z przejęcia władzy w wyniku interwencji wojskowej, to USA "nadal poszukują sposobów na posiadanie i kontrolę nad Grenlandią".
- Poglądy USA na Grenlandię i jej ludność się nie zmieniły: nadal chcą, żeby Grenlandia była związana ze Stanami Zjednoczonymi i stamtąd zarządzana - powiedział Jens-Frederik Nielsen.
Zwrócił też uwagę, że słowa o konieczności posiadania Grenlandii przez USA padają nie tylko z ust prezydenta Donalda Trumpa i wiceprezydenta J.D. Vance'a, ale też innych amerykańskich decydentów i współpracowników Białego Domu. - Uważamy te stwierdzenia za niedopuszczalne. Grenlandia jest częścią królestwa (Danii) i będzie kontynuować swój rozwój zgodnie z ustawą (o autonomii od Danii) - podkreślił szef rządu.
Nielsen zaapelował też do parlamentarzystów o "wspólne działanie", aby chronić autonomię Grenlandii w ramach Danii, a także "zdolność do decydowania o własnej przyszłości i kontynuowania rozwoju".
Grupa robocza o Grenlandii i "obawach USA"
W zeszłą środę do Waszyngtonu przybyły delegacje z Danii i Grenlandii na pierwsze spotkanie z amerykańskimi urzędnikami w ramach grupy roboczej. Została ona zwołana w wyniku rozmów szefów duńskiej i grenlandzkiej dyplomacji z wiceprezydentem USA J.D. Vance'em i sekretarzem stanu Markiem Rubio z połowy stycznia.
W oświadczeniu resort dyplomacji Danii podkreślił, że "celem spotkania było omówienie, w jaki sposób możemy odpowiedzieć na obawy Stanów Zjednoczonych dotyczące bezpieczeństwa w Arktyce, z poszanowaniem 'czerwonych linii' Królestwa Danii". Chodzi o stanowisko, że Grenlandia nie może utracić suwerenności ani integralności.
Amerykańskie żądania wobec Grenlandii
Prezydent USA Donald Trump zaczął wysuwać żądania wobec Grenlandii, która jest duńskim terytorium zależnym, od początku swojej drugiej kadencji w styczniu 2025 roku. Podkreśla, że wyspa jest kluczowa dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych i argumentuje, że w innym wypadku przejmą ją Chiny lub Rosja.
Podczas niedawnego przemówienia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos Trump zażądał natychmiastowego rozpoczęcia negocjacji w sprawie pozyskania Grenlandii przez USA. Zapewnił jednocześnie, że Stany Zjednoczone prawdopodobnie nie użyją siły, by zająć wyspę.
Po rozmowie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte Trump ogłosił, że uzgodnił ramy przyszłego porozumienia dotyczącego Grenlandii i całego regionu Arktyki. Wycofał się też z zapowiedzi nałożenia ceł na państwa europejskie, które wysłały delegacje wojskowe na Grenlandię.
Opracował Mikołaj Gątkiewicz /lulu
Źródło: tvn24.pl, PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Mads Claus Rasmussen/PAP/EPA