Drzwi Konsulatu Generalnego RP i pomnik Jana Karskiego pomazane czerwoną farbą

Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku
Zdewastowana elewacja Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku
Źródło wideo: Kontakt24 / Piotr
Źródło zdj. gł.: Kontakt24 / Piotr
Konsulat Generalny RP oraz pomnik Jana Karskiego w Nowym Jorku zostały pomazane czerwoną farbą. Placówka przekazała, że pracuje nad wyjaśnieniem sprawy i "traktuje ją bardzo poważnie".

Do zdarzenia doszło w piątek rano. Pierwszą informację w tej sprawie oraz zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt24 od pana Piotra. Widać na nich elementy elewacji, drzwi konsulatu pomazane czerwoną farbą. Na kolejnym jest pomnik Jana Karskiego, ustawiony przy drzwiach konsulatu, który również został pomazany czerwoną farbą.

- Od pracownika konsulatu dowiedziałem się, że to nie pierwsze takie zdarzenie i sprawa została zgłoszona na policję - przekazał nam Piotr.

Konsulat: traktujemy to bardzo poważnie

Skontaktowaliśmy się z Konsulatem Generalnym RP w Nowym Jorku. "Traktujemy to bardzo poważnie i współpracujemy z właściwymi służbami w celu jej wyjaśnienia oraz rozwiązania" - poinformowano w odpowiedzi. Konsul generalny Mateusz Sakowicz w rozmowie z PAP określił zdarzenie jako "akt wandalizmu, który należy jednoznacznie potępić". - Tam, gdzie to było możliwe, zostało to usunięte naszymi siłami. Resztą zajmą się miejskie służby przy użyciu odpowiednich środków chemicznych - wyjaśnił Sakowicz.

Skierowaliśmy również pytania do rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych, między innymi z prośbą o informację na temat podjętych w tej sprawie działań. "Potwierdzamy, że w ostatnich dniach doszło do aktów wandalizmu, w wyniku których ucierpiał budynek Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku" - odpowiedział MSZ. Jak dodano, "placówka podjęła adekwatne działania w odpowiedzi na zaistniałe incydenty".

"Wszystkie zdarzenia zostały zgłoszone do New York Police Department (NYPD) oraz Office of Foreign Missions (OFM). Według przekazanych placówce informacji, nadano sprawie status priorytetowy" - oświadczył MSZ.

"Ławeczka Karskiego", odsłonięta w 2000 roku na rogu 37 Ulicy oraz Alei Madison na Manhattanie, była już obiektem wandalizmu w 2017 roku. Mateusz Sakowicz ocenił, że nie ma podstaw, by w zdarzeniu doszukiwać się manifestu czy motywacji politycznej. - To wygląda na akt wandalizmu po prostu. Jakie były motywy, nie potrafię powiedzieć - dodał.

Źródło: Kontakt24 PAP
Czytaj także: