Brutalne zabójstwo kobiety w pustostanie na Ochocie. Jest ruch prokuratury

Zatrzymany 37-latek
Podejrzany o zabójstwo w pustostanie zatrzymany
Źródło wideo: KRP Warszawa III
Źródło zdj. gł.: KRP Warszawa III
Decyzją sądu Paweł B., podejrzany o zabójstwo kobiety w kryzysie bezdomności, spędzi najbliższe trzy miesiące w tymczasowym areszcie. Do zbrodni doszło w pustostanie na Ochocie. Prokuratura poinformowała, że mężczyzna dopuścił się przestępstwa w warunkach recydywy.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota prowadzi śledztwo przeciwko Pawłowi B., który podejrzany jest o zaatakowanie kobiety w kryzysie bezdomności. Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek (z 27 na 28 maja) w pustostanie zlokalizowanym przy ulicy Szyszkowej w Warszawie.

Prokuratura: zadał liczne ciosy, kopał po całym ciele

Według ustaleń śledczych Paweł B. dopuścił się zabójstwa kobiety, zadając jej liczne ciosy rękami oraz nieustalonym narzędziem. Agresor brutalnie skopał ofiarę po całym ciele, doprowadzając do powstania ciężkich i śmiertelnych w skutkach obrażeń.

Kobieta w wyniku odniesionych ran zmarła w Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA w Warszawie w czwartek.

Śledczy wskazali, że pokrzywdzona kobieta zamieszkiwała w pustostanie na Ochocie, a w noc, gdy doszło do zbrodni razem z innymi osobami w kryzysie bezdomności spożywała tam alkohol.

Zatrzymany 37-latek
Zatrzymany 37-latek
Źródło zdjęcia: KRP Warszawa III

"W pewnym momencie do pomieszczenia wtargnął postawny mężczyzna, który skierował w stronę pokrzywdzonej pytanie, czy może się przespać w pustostanie, na co ta nie wyraziła zgody. Mężczyzna, słysząc to, podszedł do pokrzywdzonej, która znajdowała się na łóżku i zaczął ją kopać, powodując jej upadek z łóżka" - poinformował w komunikacie prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. "Mężczyzna cały czas wyprowadzał kopnięcia, zaś pokrzywdzona zaczęła się bronić kulą ortopedyczną" - dodał.

Napastnika nie byli w stanie powstrzymać przebywający w pustostanie inni mężczyźni, udali się oni do znajomego, by wezwać pomoc.

Działał w warunkach recydywy

Przesłuchanie Pawła B. odbyło się w piątek, mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Jak ustalili śledczy, mężczyzna wcześniej odbył co najmniej rok więzienia i dopuścił się przestępstwa w ciągu pięciu lat od zakończenia ostatniej kary orzeczonej za podobny czyn przez Sąd Rejonowy w Pruszkowie.

Decyzją sądu Paweł B. najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.

Prokurator przekazał, że w tej sprawie zaplanowano dalsze czynności - przeprowadzenie badań sądowo-psychiatrycznych, sekcji zwłok pokrzywdzonej oraz przeprowadzenie kompleksowych badań kryminalistycznych.

Podejrzanemu w związku z tym, że działał w warunkach recydywy, grozi teraz kara od 15 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: