Prace pod willą trwały od listopada 2025 roku. Ruszyły na wniosek byłego rzymskiego prokuratora Guglielmo Muntoniego, znanego w mieście z zaciętości w walce z mafiozami z grupy nazywanej "Banda della Magliana". Uważał, że teren może skrywać wiele tajemnic po przestępcach: broń, kosztowności, dokumenty, ale też zwłoki sędziego Paolo Adinolfiego, który zniknął w 1994 roku, a o jego porwanie podejrzewa się właśnie "Bandę della Magliana".
Nie wykluczał również, że w podziemiach znajdzie się też jakaś wskazówka dotycząca losów Emanueli Orlandi, obywatelki Watykanu zaginionej w 1983 roku.
W środę on i prefekt Rzymu zorganizowali konferencję prasową, na której ogłosili, że podziemia willi zostały już dokładnie przebadane, a działania służb oficjalnie zakończone.
Tylko kości zwierząt i stare butelki
Jak przekazuje dziennikarz ANSA: - Pod ziemią nie odnaleziono niczego, co stanowiłoby element istotny dla śledczych - powiedział prefekt Lamberto Giannini.
- Na miejscu odkryto jedynie kości i odpady w postaci butelek - doprecyzował, tłumacząc, że chodzi o kości zwierzęce. - Niemniej jednak uważam, że przeszukanie tego terenu było potrzebne miastu, żeby wyjaśnić raz na zawsze, czy w tych podziemiach ktoś coś ukrywał, czy nie - podkreślił Giannini.
Na konferencji pojawił się również brat zaginionej w 1983 roku Emanueli Orlandi. - Sam byłem tam pod ziemią, widziałem na własne oczy strażaków i policjantów podczas ich działań, obserwowałem ich ogromne zaangażowanie - mówił dziennikarzom Pietro Orlandi. - Naprawdę doceniam ten wysiłek włożony w poszukiwania, mimo tego, że [od zaginięcia mojej siostry - red.] minęło ponad 40 lat - mówił, dziękując wszystkim, którzy wzięli w nich udział.
Włoscy strażacy opublikowali w środę nagrania spod ziemi. Widać na nich ciasne przejścia, przestrzenie ciemnych korytarzy, które doświetlali sobie podczas prac lampami, ceglane mury i kamienne ściany tuneli.
Miejsce spotkań przestępców
Villa Osio to budynek na zachodzie Rzymu. Mieści się pod adresem Porta Ardeatina 55 i stoi na terenie 2,5-hektarowego terenu obsadzonego wysokimi piniami. Obecnie jest znany pod nazwą "Casa del Jazz" i w ostatnim czasie odbywały się tam plenerowe koncerty, ale wcześniej, przez długie lata, willa należała do mafioza: Enrico Nicolettiego. Kupił ją w 1983 roku od rzymskiego zakonu oblatów.
Nicoletti był bankierem rzymskiej Bandy della Magliana. To on podejmował kluczowe decyzje w kwestiach finansowych grupy. Naturalnie, utrzymywał też kontakty z jej szefem: Enrico De Pedisem, pseudonim "Renatino".
To z kolei przestępca, którego podejrzewa się między innymi o porwanie zaginionej w 1983 roku 15-letniej obywatelki Watykanu, Emanueli Orlandi.
Śledczy przez długie lata podejrzewali, że podziemia Villi Osio mogą skrywać tajemnice tej zorganizowanej grupy przestępczej.
Źródło: ANSA, TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Vigili del Fuoco