"Wykorzystam moment, że jest pan na sali". Niedziela zwróciła się do Boguckiego

skl
Niedziela do Boguckiego: proszę nie mówić o współpracy
Źródło wideo: TVN24
Wicemarszałkini Sejmu Dorota Niedziela zwróciła się do szefa kancelarii prezydenta Zbigniewa Boguckiego w sprawie tak zwanej ustawy łańcuchowej. - Od 9 marca co tydzień dzwoni ktoś z komisji z prośbą o to, żeby pan łaskawie się spotkał - powiedziała.

W czwartek w Sejmie odbyła się dyskusja nad ustawą o rynku kryptoaktywów. Na piątek zaplanowane jest głosowanie w sprawie drugiego już weta prezydenta Karola Nawrockiego do przepisów regulujących rynek kryptowalut.

Gdy z mównicy zszedł szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki, zwróciła się do niego prowadząca obrady wicemarszałkini Sejmu Dorota Niedziela. - Panie ministrze, proszę pozwolić, że wykorzystam moment, że jest pan na sali - zaczęła.

Dorota Niedziela i Zbigniew Bogucki w Sejmie
Dorota Niedziela i Zbigniew Bogucki w Sejmie
Źródło zdjęcia: TVN24

- Chciałam panu tylko przypomnieć, bo wielokrotnie pan mówił o współpracy, o rozmowach, o konsultacjach, (...) że już drugi raz wysłałam pismo jako przewodnicząca komisji, jako wicemarszałek Sejmu, do kancelarii prezydenta z prośbą do pana o spotkanie - powiedziała.

Niedziela do Boguckiego: proszę nie mówić o współpracy

- Zawetował nam pan ustawę o łańcuchach [gwoli ścisłości - ustawę tę zawetował prezydent Nawrocki - red.] - mówiła Niedziela. - Mamy teraz do porozmawiania z prezydium komisji, to są ludzie, którzy chcą z panem porozmawiać o rozwiązaniu sytuacji - dodała.

- Od 9 marca co tydzień dzwoni ktoś z komisji z prośbą o to, żeby pan łaskawie się spotkał - kontynuowała Niedziela. - Jeżeli pan mówi o bezczelności, niechęci spotkania się z wicemarszałkiem Sejmu, z przewodniczącą komisji, z prezydium komisji w sprawie pana ustawy, to proszę nie mówić o współpracy - podsumowała.

Nowelizacja ustawy łańcuchowej i projekt prezydenta

Z końcem zeszłego roku w Sejmie debatowana była tak zwana ustawa łańcuchowa, która miała całkowicie zakazać trzymania psów na uwięzi, a przy okazji określała minimalną wielkość kojców. Mimo przegłosowania przez Sejm i Senat ustawę zawetował prezydent Karol Nawrocki, a Sejm nie zdołał odrzucić weta.

Nawrocki złożył w tej sprawie własny projekt, w którym zapisano zakaz trzymania zwierząt domowych na uwięzi i zastrzeżono, jakich sytuacji zakaz nie będzie dotyczył. Projekt zakłada również między innymi wprowadzenie w przypadku psów trzymanych w kojcu, nieogrzewanym pomieszczeniu lub na otwartej przestrzeni obowiązku zapewnienia zwierzęciu odpowiedniego schronienia przed warunkami atmosferycznymi o wielkości dostosowanej do rozmiarów zwierzęcia.

W przepisie wskazano, że w powyższej sytuacji właściciel ma obowiązek "zapewnić psu budę, wykonaną z drewna lub materiałów drewnopochodnych stanowiących barierę termiczną, z izolacją cieplną, chroniącą przed warunkami atmosferycznymi oraz o wielkości dostosowanej do wielkości psa". "Budę ustawia się w sposób zapewniający izolację od podłoża" - czytamy w projekcie.

OGLĄDAJ: "Nawet kury mają określoną w prawie przestrzeń życiową. A psy nie"
pc

"Nawet kury mają określoną w prawie przestrzeń życiową. A psy nie"

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24, PAP
Czytaj także: