Stowarzyszenie Morawieckiego "sprzeczne ze statutem PiS". Były premier: nie zrezygnuję

Mateusz Morawiecki
Stowarzyszenie Morawieckiego "sprzeczne ze statutem PiS"
Źródło: TVN24
Ci, którzy dołączyli do stowarzyszenia związanego z Mateuszem Morawieckim, mają jeszcze szansę się wycofać - przekazał po spotkaniu kierownictwa PiS rzecznik tej partii Rafał Bochenek. Alternatywą dla nich ma być rada ekspercka w PiS-ie. Sam były premier oświadczył, że nie zamierza rezygnować ze swojej inicjatywy.

Były premier Mateusz Morawiecki założył Stowarzyszenie Rozwój Plus. Było to przedmiotem obrad Prezydium Komitetu Politycznego PiS w czwartek wieczorem. Po ich zakończeniu rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał, że według władz partii członkostwo w tym stowarzyszeniu jest sprzeczne ze statutem partii.

Według Bochenka, dyskusja na temat inicjatywy Mateusza Morawieckiego odbyła się w "bardzo spokojnym tonie". Następnie prezydium PiS zaleciło prezesowi Kaczyńskiemu utworzenie rady eksperckiej, która miałaby między innymi wspierać partię w przygotowaniach do kampanii parlamentarnej, a także uczestniczyć w pracach programowych i innych inicjatywach.

"Oferta" dla członków partii

Jednym z elementów decyzji władz PiS było zwrócenie uwagi członkom ugrupowania na obowiązywanie art. 6 ust. 1 pkt. 3 statutu PiS zakazującego członkom partii udziału w innych organizacjach politycznych. Dopytywany, czy takim działaniem jest udział w stowarzyszeniu Mateusza Morawieckiego, rzecznik PiS odparł, że "stowarzyszenie jest sprzeczne ze statutem partii".

- Ta działalność prowadzona przez członków PiS w ramach tego stowarzyszenia jest działalnością sprzeczną ze statutem PiS, a to rodzi określone konsekwencje dyscyplinarne i to wynika bezpośrednio ze statutu PiS - mówił rzecznik. Nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie, czy ktoś poniesie konsekwencje.

Bochenek określił decyzje Prezydium Komitetu Politycznego jako "ofertę". - Wychodzimy z pewną ofertą do naszych parlamentarzystów, członków PiS, zwłaszcza tych, którzy być może po pewnej refleksji zrezygnują z udziału w stowarzyszeniu, o którym tu rozmawiamy, i będą chcieli się aktywnie włączyć w budowanie szerokiego patriotycznego frontu - dodał.

Jak mówił rzecznik partii, on sam w rozmowach z koleżankami i kolegami miał wrażenie, iż wiele osób "nie do końca wiedziało, że nie ma zgody kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości na stworzenie tego stowarzyszenia i nie ma zgody na tworzenie tego rodzaju podmiotów, które jawnie uderzają w interesy Prawa i Sprawiedliwości".

Stowarzyszenie "sprzeczne z interesem" PiS

Przywołany przez Bochenka przepis statutu partii stanowi, że "członkostwo w PiS ustaje wskutek członkostwa w organizacji, której cele są sprzeczne z celami, zasadami ideowymi, programem lub interesem PiS albo czynnego wspierania takiej partii lub organizacji".

- Niestety, działalności w ramach Prawa i Sprawiedliwości nie da się pogodzić z działalnością w ramach nowo powstałego stowarzyszenia. Ponieważ po tym, jak to zostało przedstawione, omówione, działalność tego stowarzyszenia jest po prostu jawnie sprzeczna z interesem naszego środowiska politycznego - przekazał Bochenek.

Jak wyjaśniał rzecznik partii, Stowarzyszenie Rozwój Plus różni się od innych organizacji, w których mogą działać członkowie PiS. Mianowicie różni się "celami politycznymi, które zostały zdefiniowane przez członków Prezydium Komitetu Politycznego". Bochenek przekazał, że nikt z prezydium nie zgłaszał sprzeciwu wobec takiej oceny, zatem formalnego głosowania nie było.

- Ja przedstawiam stanowisko naszej formacji politycznej. Pan premier Mateusz Morawiecki przedstawił swoje racje - zaznaczył Rafał Bochenek.

Rzecznik mówił, że nie może podać szczegółów przebiegu spotkania. - Mówię państwu to, co mogę przedstawić. Tak jak powiedziałem, domeną tego gremium było to, że jednak pewne sprawy są załatwiane w czterech ścianach, w gronie pewnych osób, najważniejszych osób w partii, które mają do siebie zaufanie, i chciałbym, żeby to było przestrzegane - podał.

Morawiecki: nie zrezygnuję

Niedługo po wystąpieniu Rafała Bochenka były premier zadeklarował na antenie Telewizji Republika, że nie zrezygnuje ze swojego stowarzyszenia. Zwrócił uwagę, że członkowie PiS działają w wielu różnych organizacjach.

- To jest oczywiste, że chcemy wspomóc partię na bardzo różne sposoby - powiedział Morawiecki. Jednocześnie nie wykluczył udziału w radzie eksperckiej, która ma zostać utworzona.

Od czasu zeszłorocznych wyborów prezydenckich w Prawie i Sprawiedliwości funkcjonują dwie główne frakcje: maślarzy, krytykujących politykę byłego premiera Mateusza Morawieckiego, oraz harcerzy - jego zwolenników. W marcu PiS wskazało jako swojego kandydata na premiera Przemysława Czarnka z frakcji maślarzy.

W środę wieczorem Mateusz Morawiecki poinformował, że Stowarzyszenie Rozwój Plus już zostało założone.

"Nie możemy dać się wypchnąć z centrum polskiej polityki. To tam rozstrzygają się dziś najważniejsze decyzje i to tam musi wybrzmiewać głos rozsądku, rozwoju i bezpieczeństwa" - napisał były premier w serwisie X, we wpisie opublikowanym w czwartek w południe.

W czwartek po południu Polska Agencja Prasowa podała, że politycy związani z Morawieckim przekonują, iż inicjatywa ma poparcie w partii i rozszerza się o kolejnych członków. Natomiast źródła związane z prezesem Jarosławem Kaczyńskim podawały, że wiele osób zostało "wmanewrowanych" w członkostwo i chce się wycofać.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: