Kot wpadł do wiadra z klejem. Ratunek trwał wiele godzin

Kociak Elmer przed oczyszczeniem z kleju
Kot-chuligan odkręcił kran w ratuszu i spowodował straty liczone w tysiącach euro
Źródło zdj. gł.: Humane Society of North Texas/Facebook
Sześciotygodniowy kociak wpadł do wiadra z klejem. Zwierzak w ciężkim stanie trafił pod opiekę wolontariuszy z miasta Fort Worth w Teksasie. Po wielu godzinach udało im się doczyścić futerko zwierzęcia.

Historię kociaka opisała fundacja dla bezdomnych zwierząt Humane Society of North Texas w mieście Fort Worth. Zwierzę trafiło do nich pokryte od uszu po ogon gęstą, lepką substancją - wolontariuszom udało się ustalić, że maluch wpadł do wiadra z klejem przemysłowym. Kot był w bardzo ciężkim stanie - nie mógł samodzielnie jeść i pić, był silnie odwodniony i wymagał natychmiastowej pomocy.

Wielogodzinna akcja

Zespół medyczny fundacji od razu zabrał się do pracy. Jak przekazali wolontariusze, futerko było nacierane olejem rzepakowym, który powoli rozpuszczał klej. Akcja trwała wiele godzin - ekspertom zależało na tym, by podczas czyszczenia zwierzę czuło się komfortowo.

Sześciotygodniowy kociak został nazwany Elmer. Wolontariusze przekazali, że obecnie znajduje się w domu tymczasowym, gdzie dochodzi do siebie.

"Chociaż musi jeszcze doleczyć się po usunięciu kleju, już teraz pokazuje swoją osobowość i trzyma się blisko każdego, kto oferuje mu ciepło i uczucie" - podsumowała fundacja.

Źródło: Fort Worth Star-Telegram, Humane Society of North Texas
Czytaj także: