"Jesteśmy uzbrojeni i gotowi do akcji". Trump grozi odsieczą, Iran odpowiada

Donald Trump
Protesty antyrządowe w Iranie
Źródło: Reuters
Stany Zjednoczone przyjdą z odsieczą irańskim demonstrantom, jeśli władze w Teheranie będą strzelać i brutalnie zabijać uczestników pokojowych manifestacji - ostrzegł w piątek na platformie Truth Social prezydent Donald Trump. Na jego wpis zareagował wysoki rangą doradca najwyższego duchowo-politycznego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chamenei. W ostatnich dniach w Iranie przybrały na siłach protesty w związku z kryzysem gospodarczym, w których zginęło kilka osób.
Kluczowe fakty:
  • Protesty w Iranie nasilają się. Do manifestujących sklepikarzy dołączyli studenci z co najmniej 10 uczelni.
  • Powodem niezadowolenia jest kryzys gospodarczy. Ten nasilił się po tym, jak jesienią ubiegłego roku na kraj zostały ponownie nałożone sankcje związane z programem nuklearnym Teheranu.
  • Prezydent Iranu Masud Pezeszkian przedstawił w parlamencie założenia budżetu na 2026 rok, które zakładają wzrost płac i zwiększenie podatków.

"Jeżeli władze w Teheranie będą strzelać i brutalnie zabijać manifestantów, USA przyjdą im z odsieczą" - napisał w piątek Donald Trump na swojej platformie Truth Social. "Jesteśmy uzbrojeni i gotowi do akcji" - dodał.

Na wpis Trumpa zareagował Ali Laridżani, wysoki rangą doradca najwyższego duchowo-politycznego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chamenei. Ostrzegł na platformie X, że ingerencja USA w wewnętrzne sprawy Iranu będzie oznaczać destabilizację całego regionu i zniszczenie interesów Ameryki.

"Dzięki oświadczeniom izraelskich urzędników i prezydenta USA Donalda Trumpa stało się jasne, co działo się za kulisami. Rozróżniamy stanowisko protestujących sklepikarzy od działań destabilizujących (sytuację - przyp. red.). A Trump powinien wiedzieć, że ingerencja USA w sprawy wewnętrzne (Iranu - przyp. red.) oznaczałaby destabilizację całego regionu i zniszczenie interesów Ameryki" - napisał Laridżani. "Amerykanie powinni wiedzieć, że to Trump rozpoczął tę awanturę. Powinni zadbać o bezpieczeństwo swoich żołnierzy" - dodał.

Zginęło kilka osób

Od niedzieli w Iranie nasilają się protesty. Ich początkiem był strajk sklepikarzy - uważanych za znaczącą siłę polityczną, na ogół popierającą irańską teokrację - z Wielkiego Bazaru w Teheranie, którzy zareagowali na gwałtowny spadek kursu waluty.

Protestować zaczęli również stołeczni studenci z co najmniej 10 uczelni. Demonstracje rozlały się na mniejsze ośrodki. W kilku miastach siły bezpieczeństwa użyły broni palnej - przekazał portal Iran International. Zginęło co najmniej siedem osób.

Irańska agencja informacyjna Fars informowała wcześniej, że trzech protestujących zginęło, a 17 zostało rannych podczas ataku na komisariat policji w prowincji na zachodzie kraju Lorestan.

Protestujący w irańskiej prowincji Fasa
Protestujący w irańskiej prowincji Fasa
Źródło: Reuters

Następca tronu, syn i imiennik obalonego w 1979 roku szacha Iranu Mohammada Rezy Pahlawiego nazwał protestujących prawdziwymi bohaterami. "Tworzycie historię – historię pisaną odwagą, solidarnością i determinacją narodu odzyskującego swój kraj" - napisał w serwisie X.

Kryzys gospodarczy w Iranie

W Iranie trwa kryzys gospodarczy, nasilony od czasu, gdy jesienią 2025 roku na kraj zostały ponownie nałożone sankcje związane z programem nuklearnym Teheranu.

Braki elektryczności są częste, podobnie jak niedobory wody, wywołane zarówno suszą, jak i wodochłonnymi uprawami ziemi.

Jednocześnie Iran ponosi znaczne wydatki na finansowanie tak zwanej osi oporu - szeregu działających na Bliskim Wschodzie proszyickich, antyizraelskich ugrupowań zbrojnych.

Wskaźnik inflacji, liczony od grudnia 2024 do grudnia 2025 roku, przekroczył 50 procent, ceny żywności wzrosły o 72 procent - przekazał portal Euronews.

Klatka kluczowa-133139
Antyrządowy protest w prowincji Lorestan w Iranie
Źródło: Reuters

Prezydent przedstawia założenia budżetu

W niedzielę, w którą rozpoczęły się protesty, prezydent Iranu Masud Pezeszkian przedstawił w parlamencie założenia budżetu na 2026 rok. Projekt zakłada 20-procentowy wzrost płac i zwiększenie podatków o 62 procent - informowała stacja Al-Dżazira.

USA uczestniczyły wraz z Izraelem w ataku na instalacje nuklearne Iranu w czerwcu 2025 r., a prezydent Trump ostrzegał, że jeżeli Teheran będzie odbudowywał swój program jądrowy, Waszyngton może ponownie uderzyć. 

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: