Zarzut dla 18-latka bez prawa jazdy, który autem wbił się w rury ciepłownicze

Wjechali w rurę ciepłowniczą w Częstochowie
18-latek, który wjechał w rury ciepłownicze, z zarzutem
Źródło: TVN24
Późnym wieczorem we wtorek samochód wypadł z drogi w Częstochowie i wbił się pod rury ciepłownicze. Strażacy musieli wyciąć dach auta, żeby wydostać czwórkę nastolatków. Wszyscy trafili do szpitala. W najgorszym stanie jest 17-letnia pasażerka. 18-letni kierowca nie miał prawa jazdy. - Gdyby rurociąg pękł i woda się wylała do samochodu, to ranni w tym wypadku by się po prostu ugotowali - powiedział Andrzej Śpiewak z firmy ciepłowniczej.

Jak przekazał prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, prokuratura postawiła 18-letniemu kierującemu Antoniemu O. zarzut spowodowania wypadku drogowego na skutek niezachowania zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. - Z uwagi na stan zdrowia odstąpiono od ogłoszenia mu tego postanowienia i przesłuchania go w charakterze podejrzanego - przekazał prokurator.

Dodał, że prokurator wystąpił o zastosowanie wobec 18-latka tymczasowego aresztowania, ale sąd się na to nie zgodził i zastosował dozór policji, zakaz opuszczania kraju i kontaktowania się ze świadkami w tej sprawie oraz poręczenie majątkowe w wysokości 20 tysięcy złotych.

Prokurator Ozimek poinformował, że prokuratura odwoła się od postanowienia sądu.

Antoniemu O. grozi do ośmiu lat więzienia.

Klatka kluczowa-133936
18-latek, który wjechał w rury ciepłownicze, z zarzutem
Źródło: TVN24

Do wypadku doszło we wtorek około godziny 20.40 w Częstochowie na ulicy Lourdyjskiej. W okolicy stacji paliw osobowy volkswagen wypadł z drogi i wjechał pod rury ciepłownicze, które zmiażdżyły dach.

- Okazało się, że cztery osoby są zakleszczone w pojeździe - mówił nam na miejscu we wtorek starszy kapitan Rafał Czerwiński z Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie:

By wydostać poszkodowanych, strażacy musieli użyć dźwigu i wyciąć w samochodzie dach. Wszyscy trafili do szpitala. Mają od 15 do 18 lat. Trzy dziewczynki i najstarszy chłopak, który kierował.

Wjechali w rurę ciepłowniczą w Częstochowie
Wjechali w rurę ciepłowniczą w Częstochowie
Źródło: TVN24

Lekarka: trafiły do nas dzieci z wypadku

- We wtorek około godziny 22 trafiło do nas troje dzieci z wypadku drogowego - mówi kardiolożka Beata Reszka, Naczelny Lekarz w szpitalu wojewódzkim w Częstochowie.

- Dwie dziewczynki w wieku 15 i 16 lat trafiły na oddział chirurgii dziecięcej. Obie są przytomne, w stanie ogólnym dobrym, w logicznym kontakcie, bez większych urazów. Ich stan jest dość dobry. Trzecia dziewczynka niestety trafiła na oddział intensywnej terapii dzieci, z urazem wielonarządowym, w stanie ciężkim, obecnie przebywa w śpiączce farmakologicznej - przekazała lekarka.

Dziewczynka w śpiączce ma 17 lat.

18-letni kierowca z najmniejszymi urazami przebywa w częstochowskim szpitalu miejskim.

Wiózł trzy nastolatki, najstarsza w ciężkim stanie

Policjanci zauważyli ten samochód tuż przed wypadkiem. Jak relacjonuje podkomisarz Barbara Poznańska, rzeczniczka policji w Częstochowie, volkswagen zjeżdżał z ronda i nie włączył kierunkowskazu. Postanowili go skontrolować, ale kierowca mimo wezwania nie zatrzymał się. Odjechał w kierunku stacji paliw. Dogonili go, gdy już tkwił pod rurami.

- Kierowca ma 18 lat. Nie ma prawa jazdy. Auto wziął z wypożyczalni - mówi podkomisarz Barbara Poznańska, rzeczniczka policji w Częstochowie.

18-latek wiózł trzy dziewczyny w wieku 15, 16 i 17 lat. Najstarsza siedziała obok kierowcy i to stan jej zdrowia jest najgorszy.

Policja wyjaśnia okoliczności wypadku. Badanie alkomatem wykazało, że 18-latek był trzeźwy. Pobrano mu krew do dalszych badań.

Wjechali w rurę ciepłowniczą w Częstochowie
Wjechali w rurę ciepłowniczą w Częstochowie
Źródło: TVN24

Co by się stało, gdyby rury pękły

Niewiele brakowało, a z powodu tego wypadku mieszkańcy dzielnicy Wyczerpy byliby pozbawieni ogrzewania. Jak przekazał nam Andrzej Śpiewak z firmy ciepłowniczej Eko Team Częstochowa, jedna rura ciepłownicza została zrzucona z podstawy.

Można powiedzieć, że dużo szczęścia mieli także nastolatkowie z samochodu.

- Temperatura wody w tych rurach to około sto stopni. Gdyby rurociąg pękł i woda się wylała do samochodu, to ranni w tym wypadku by się po prostu ugotowali - powiedział Śpiewak.

- Szkody są bardzo poważne - dodał. W nocy trzeba było ściągnąć pracowników z domów, którzy cały czas kontrolują uszkodzoną infrastrukturę. Zlecono ekspertyzy Politechnice Częstochowskiej, aby opracować program naprawy. Wiadomo już, że prace będą kosztowne.

Nastolatkowie wjechali pod rurę ciepłowniczą
Nastolatkowie wjechali pod rurę ciepłowniczą
Źródło: policja śląska
OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: