Tytoń: Musimy zostawić tutaj serce, być może krew

Relacja z Podgoricy przed meczem
Od Przemysława Tytonia wiele w piątek zależy
Źródło: tvn24
Piątkowym meczem z Czarnogórą w Podgoricy polscy piłkarze rozpoczną walkę o wyjście z grupy H i awans do mistrzostw świata w Brazylii w 2014 roku. - Musimy zostawić tutaj serce, być może krew - mówi przed meczem Przemysław Tytoń. Początek spotkania o godzinie 20.30. Relacja minuta po minucie w tvn24.pl.

Piątkowy mecz to spotkanie o uratowanie roku 2012 w polskiej piłce. Po porażce na Euro, oraz klęsce naszych klubów w europejskich pucharach jedynie zwycięstwo w Podgoricy może poprawić wszystkim nastroje.

Łatwo o to nie będzie, bo choć Czarnogóra samodzielnie gra dopiero od 2007 roku, a kraj liczy zaledwie 700 tysięcy mieszkańców, to ekipa z Bałkanów do "kelnerów" nie należy. Mają kilku graczy europejskiej klasy (Mirko Vucinić, Simon Vukcević, Stevan Jovetić, Stefan Savić) i szczególnie na własnym terenie potrafią postawić się drużynom nawet lepszym niż Polska. W eliminacjach do Euro 2012 na stadionie Pod Goricom potrafili urwać punkty Anglikom (ten wyczyn powtórzyli też w meczu wyjazdowym). Zresztą już sam fakt, że rywale są od nas wyżej w rankingu FIFA też o czymś świadczy (Czarnogóra jest 48., Polska 56.).

Poleje się krew?

Jakby tego było mało Waldemarowi Fornalikowi ze składu z powodu kontuzji wypadli Maciej Rybus i Wojciech Szczęsny. Tego ostatniego w bramce zastąpi Przemysław Tytoń.

- Jesteśmy gotowi. Przede wszystkim chcemy pokazać większą wolę walki i determinację, zaangażowanie, bo tutaj na tym terenie to będzie najważniejsze. Musimy wydrzeć to zwycięstwo, nieważne jak. Musimy zostawić tutaj serce, być może krew - stwierdził bramkarz PSV Eindhoven.

Fornalik natomiast wyraził nadzieję, że drużyna od spotkania z Czarnogórą będzie pokazywać taką grę, jakiej kibice od niej oczekują.

Zagrać na swoim poziomie

- Tylko taka postawa gwarantuje sukces w zmaganiach z poszczególnymi rywalami - przyznał selekcjoner.

Czarnogóra z Polską zmierzą się ze sobą po raz pierwszy w historii. Czy podopieczni Fornalika pokażą w piątek, że sierpniowa porażka w towarzyskim meczu z Estonią była tylko wypadkiem przy pracy?

W piątek w grupie H dojdzie jeszcze do pojedynku Mołdawia - Anglia w Kiszyniowie. Stawkę grupowych rywali uzupełniają Ukraina i San Marino.

Przypuszczalne składy:

Czarnogóra: Bożović - Jovanović, Savić, Basza, Paviczewić - Drinić, Peković, Zverotić - Vukcević, Vucinić, Jovetić.

Polska: Tytoń - Piszczek, Wasilewski, Perquis, Wawrzyniak - Błaszczykowski, Murawski, Polanski, Obraniak, Grosicki - Lewandowski.

Autor: bor//kdj/k / Źródło: tvn24.pl

Czytaj także: