Jak informuje kubańska państwowa spółka UNE odpowiedzialna za dostawy prądu, czwarte wyłączenie w tym miesiącu elektrowni cieplnej w Matanzas zostało wymuszone brakiem wody surowej. Według UNE, w nocy z soboty na niedzielę deficyt energii elektrycznej na Kubie przekraczał 2000 MW.
Usterka, którą wykryto w piątek, jest poważniejsza niż zakładały pierwotne prognozy i zmusiła dyrekcję UNE do awaryjnego wyłączenia elektrowni w Matanzas.
Regres po upadku Maduro
Niezależne Radio Marti przekazało w sobotę, że trzy inne awarie zakładu, do których doszło w maju, spowodowane zostały według UNE innymi czynnikami: usterkami zaworów regulacyjnych, wybuchem kotła, a także pilnymi pracami konserwacyjnymi.
Od stycznia sytuacja gospodarcza Kuby systematycznie pogarsza się. Przyczyną załamania było wstrzymanie dostaw ropy naftowej od tradycyjnego sojusznika wyspy w regionie - Wenezueli.
Na początku roku armia USA obaliła przywódcę tego kraju Nicolasa Maduro, a Waszyngton wymusił wstrzymanie dostaw wenezuelskiego surowca na Kubę. W konsekwencji na wyspie reglamentuje się sprzedaż paliw oraz dostawy elektryczności.