Nie działa elektrownia w Matanzas na Kubie. Ponad połowa kraju nie ma prądu

hawana kuba shutterstock_2708972419
Kryzys energetyczny na Kubie
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Elektrownia w Matanzas na północno-zachodniej części Kuby nie działa. W efekcie co najmniej 60 procent wyspy cierpi na niedobór prądu.

Jak informuje kubańska państwowa spółka UNE odpowiedzialna za dostawy prądu, czwarte wyłączenie w tym miesiącu elektrowni cieplnej w Matanzas zostało wymuszone brakiem wody surowej. Według UNE, w nocy z soboty na niedzielę deficyt energii elektrycznej na Kubie przekraczał 2000 MW.

Usterka, którą wykryto w piątek, jest poważniejsza niż zakładały pierwotne prognozy i zmusiła dyrekcję UNE do awaryjnego wyłączenia elektrowni w Matanzas.

Regres po upadku Maduro

Niezależne Radio Marti przekazało w sobotę, że trzy inne awarie zakładu, do których doszło w maju, spowodowane zostały według UNE innymi czynnikami: usterkami zaworów regulacyjnych, wybuchem kotła, a także pilnymi pracami konserwacyjnymi.

Od stycznia sytuacja gospodarcza Kuby systematycznie pogarsza się. Przyczyną załamania było wstrzymanie dostaw ropy naftowej od tradycyjnego sojusznika wyspy w regionie - Wenezueli.

Na początku roku armia USA obaliła przywódcę tego kraju Nicolasa Maduro, a Waszyngton wymusił wstrzymanie dostaw wenezuelskiego surowca na Kubę. W konsekwencji na wyspie reglamentuje się sprzedaż paliw oraz dostawy elektryczności.

OGLĄDAJ: Najpierw Iran, teraz Kuba? "Rubio nie odpuści, coś się musi wydarzyć"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP, tvn24.pl
Zobacz także: