- Cała redakcja "Wprost", która odpowiada za tę sytuację, powinna znaleźć się przed prokuratorem. Nie jako świadkowie, tylko jako podejrzani - powiedział w "Faktach po Faktach" Roman Giertych. Według byłego wicepremiera dziennikarze powinni odpowiedzieć karnie za publikację taśm, ponieważ "mają pełną świadomość, że to są nielegalne podsłuchy".