Jak poinformował zespół prasowy Komendy Stołecznej Policji, 39-latek został namierzony przez policjantów wydziału kryminalnego przy wykorzystaniu technik i programów monitorujących ruch sieciowy. "Kryminalni ustalili, że pobierał on z sieci treści pornograficzne z udziałem małoletnich oraz treści związane z wykorzystywaniem zwierząt" -podała KSP.
Tylko na jednym dysku terabajt plików
Mężczyzna był zaskoczony wizytą policjantów. Pokój w jego mieszkaniu był wypełniony sprzętem elektronicznym. "Specjalista z zakresu informatyki z Laboratorium Kryminalistycznego KSP na jednym tylko dysku znalazł około terabajt plików zawierających dziecięcą pornografię oraz inne treści, których posiadanie jest karalne" - wskazali policjanci.
W trakcie interwencji zarekwirowali: 10 laptopów, kilkanaście dysków zewnętrznych i wewnętrznych, przenośne urządzenia do przechowywania danych oraz telefony. Urządzenia i nośniki danych trafiły do dalszej analizy. Natomiast zatrzymany 39-latek został przewieziony do policyjnej celi.
Zarzuty i areszt
Później w Prokuraturze Rejonowej w Pruszkowie usłyszał zarzuty z artykułu 202 Kodeksu karnego. "39-latek podejrzany jest o sprowadzanie, posiadanie oraz rozpowszechnianie zdjęć i filmów z zawartością treści pornograficznych z udziałem małoletnich oraz treści pornograficznych z posługiwaniem się zwierzęciem. Sąd po zapoznaniu się z aktami zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na najbliższe trzy miesiące. Podejrzanemu grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności" - przekazała w komunikacie KSP.