Wymiana zdań Błaszczaka i Czarzastego w Sejmie. "Robię to, co mi wasz szef kazał"

Czarzasty do posłów PiS: robię to, co mi wasz szef kazał
Źródło wideo: TVN24
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zwrócił się do posłów Prawa i Sprawiedliwości tuż przed piątkowym głosowaniem nad wyborem nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa. Jak relacjonował, rozmawiał z Mariuszem Błaszczakiem o "wypowiedziach" posłów PiS. Zdradził, co miał od niego usłyszeć. Szef klubu partii natychmiast zareagował.

W piątek Sejm wybrał 15 nowych sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa. Posłowie PiS nie wzięli udziału w głosowaniu, zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią posła Michała Wójcika. Zbojkotowali wybór członków organu mimo tego, że na liście znalazł się zgłoszony przez nich kandydat Łukasz Piebiak, kojarzony z aferą hejterską.

Tuż przed rozpoczęciem głosowania, w oczekiwaniu na powrót na salę posłów, Czarzasty zwrócił się do posłów partii Jarosława Kaczyńskiego. - Rozmawiałem na temat państwa wypowiedzi z waszym szefem, panem posłem (Mariuszem) Błaszczakiem - zaczął. Błaszczak jest przewodniczącym klubu parlamentarnego PiS.

Czarzasty: robię to, co mi wasz szef kazał

Jak relacjonował marszałek, Błaszczak miał mu powiedzieć: - Nie przejmuj się nimi, rób swoje. W ogóle nie ma problemu. Nie bierz tego pod uwagę. Na słowa Czarzastego część posłów zareagowała śmiechem. - Robię to, co mi wasz szef kazał. Jeżeli dobrze go zrozumiałem - dodał lider Lewicy.

Wtedy do mównicy sejmowej podszedł Błaszczak i zabrał głos. - Panie marszałku, jak zwykle pan źle zrozumiał. Pan jest z poprzedniej epoki. Po prostu. Z komuny - odpowiedział Czarzastemu. Część posłów po prawej stronie zareagowała na wypowiedź szefa klubu oklaskami.

- Dzięki tej miłej dyskusji, panie przewodniczący, wszyscy posłowie wrócili. Przystępujemy do głosowania - zakończył Czarzasty.

PiS zbojkotował głosowanie

Reporterka TVN24 Katarzyna Gozdawa-Litwińska pytała opuszczającego salę sejmową posła PiS Radosława Fogla, dlaczego członkowie jego klubu nie wzięli udziału w głosowaniu - Szanujemy Trybunał Konstytucyjny - odparł.

We wtorkowym postanowieniu zabezpieczającym Trybunał Konstytucyjny nakazał Sejmowi wstrzymanie wyboru sędziów do KRS. Postanowienie zapadło na kanwie wniosku skierowanego w lutym do TK przez posłów PiS.

Fogiel dopytywany, dlaczego PiS nie głosował również w sprawie własnego kandydata, odpowiedział, że "to nie jest kwestia głosowania 'za' czy 'przeciw', ale szanowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego".

Koalicja rządząca kwestionuje zabezpieczenie wydane przez TK. Wśród sędziów, którzy je wydali, byli nieuznawani wyrokami europejskich trybunałów sędziowie dublerzy. Prezes TK Bogdan Święczkowski wciąż nie dopuścił także do orzekania czterech sędziów TK wybranych w marcu przez Sejm. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wobec nich zabezpieczenie nakazujące "powstrzymanie się od utrudniania objęcia i wykonywania obowiązków".

Źródło: TVN24
Czytaj także: