Izrael i rząd Libanu prowadzą kolejną rundę negocjacji na temat normalizacji stosunków między tymi dwoma państwami. Czy mają one jakikolwiek sens, skoro Hezbollah nie życzy sobie tych rozmów? - Te rozmowy mają bardzo duży sens, bo po raz pierwszy jest w Libanie rząd, który jest gotów nie podporządkowywać się Hezbollahowi - skomentował Konstanty Gebert, publicysta Kultury Liberalnej. Jak zaznaczył, "Bejrut ma interes w tym, żeby Hezbollah przestał być w Libanie głównym rozgrywającym, a tym samym ma wspólny interes z Izraelem". Wskazał jednak, że "kłopot polega na tym, że nie jest do końca jasne, jak bardzo wiarygodnym mediatorem są Stany Zjednoczone". <br/> <br/>Oprócz tego w programie o:<br/>- Unijne sankcje na żydowskich osadników<br/>- Sytuacja na Bliskim Wschodzie i wojna w Iranie