Zdjęcie razem z Agnieszką i Urszulą włoski szkoleniowiec zamieścił na swoim profilu na portalu Twitter.
"Ja i siostra Radwańskiej, naprzód Polska. Jestem szczęśliwy i kocham tenis" - napisał Anastasi.
"Wiedziały, z kim mają do czynienia"
- To był przypadek, bo akurat w tamtym miejscu mieliśmy odprawę techniczną, a siostry tylko na chwilkę wpadły, bo mieszkają poza wioską. Gdy je zobaczyłem, spojrzałem w ich kierunku i one się uśmiechnęły. Widać wiedziały, z kim mają do czynienia. Zatrzymałem je na chwilkę, powiedziałem, że nazywam się Anastasi i bardzo chcę zrobić sobie z nimi zdjęcie. W końcu jestem ich wielkim fanem - tłumaczył w rozmowie z "Przeglądem SPortpwym".
W niedzielę drużyna Anastasiego rusza po olimpijskie złoto - w pierwszym meczu, będącym rewanżem za ćwierćfinał z IO w Pekinie, spotkają się z Włochami. Również w niedzielę, na trawiastym korcie Wimbledonu, rywalizację rozpocznie Agnieszka Radwańska - w 1. rundzie zagra z NIemką Julią Goerges.
Autor: kcz / Źródło: tvn24.pl, "Przegląd Sportowy"