Przypomnijmy, że roczne zarobki członków zarządów większości poznańskich spółek zamykają się w przedziale 700-900 tysięcy złotych. Rekordzista Paweł Chudziński, prezes Aquanetu (wodociągowo-kanalizacyjnej spółki Poznania), zarobił w 2025 roku ponad milion złotych brutto.
Portal tvn24.pl sprawdził zarobki w miejskich spółkach w największych polskich miastach. Poznań okazał się eldorado dla prezesów na tle pozostałych miast. Teraz jednak ma się to skończyć.
Zmiany, ale nie w trakcie kadencji
Jak podaje rmf24.pl, poznańscy radni jednogłośnie przyjęli uchwałę obniżającą wynagrodzenia zarządów spółek komunalnych.
- Wynagrodzenia są zbyt wysokie, zwłaszcza w porównaniu z pensjami urzędników miejskich. Zmiany będą dotyczyć przede wszystkim zarządów powoływanych na nowe kadencje. Nie chciałbym jednak wprowadzać takich decyzji w trakcie trwania obecnych kadencji - powiedział prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, cytowany przez rmf24.pl.
Zmiany mają wejść w życie po zakończeniu obecnych kadencji władz spółek, podczas powoływania nowych.
Zwróciliśmy się do poznańskiego ratusza z pytaniem, o ile zarobki zarządów spółek zostaną obniżone, na odpowiedź czekamy.
Ustalanie wysokości zarobków zarządów miejskich spółek nie jest kompetencją rady miasta ani prezydenta miasta. Pensje zależą od rad nadzorczych, a ich członków wyznaczają władze miasta. Przełożenie rady miasta na pensje zarządów miejskich spółek nie jest więc bezpośrednie.
Eldorado w miejskich spółkach
Na początku maja opublikowaliśmy w TVN24+ serię materiałów o zarobkach w miejskich spółkach. Spośród największych polskich miast w Poznaniu zarabia się najwięcej. Spore zarobki mają też włodarze spółek w Warszawie czy Krakowie, a znacznie mniejsze w Rzeszowie czy Białymstoku. W zdecydowanej większości miast osoby zarządzające spółkami zarabiają więcej niż prezydenci i wiceprezydenci.
Spółki miejskie i gminne odgrywają kluczową rolę w funkcjonowaniu samorządów. Choć formalnie działają jak przedsiębiorstwa, ich głównym zadaniem nie jest maksymalizacja zysku, lecz realizacja usług publicznych dla mieszkańców.