Z końcem grudnia Łukasz Gibała - miejski radny, lider opozycyjnego Krakowa dla Mieszkańców i były kandydat na prezydenta Krakowa - zwrócił się do władz miasta o dane dotyczące premii przyznanych w 2025 roku członkom zarządów dziewięciu miejskich spółek za ich pracę w 2024 roku.
W połowie stycznia radnemu odpowiedział wiceprezydent Stanisław Mazur, który przekazał tabelę z wyszczególnionymi kwotami wynagrodzenia zmiennego dla 33 osób - prezesów i członków zarządów, w tym wiceprezesów. Z zestawienia wynika, że przyznane premie zamykają się w łącznej sumie blisko trzech milionów złotych brutto.
Nawet 115 tysięcy złotych na osobę
Rekordowe premie otrzymali prezesi Wodociągów Miasta Krakowa, Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (MPEC) i Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania (MPO) - każdy z nich zainkasował w skali roku prawie 115 tysięcy złotych. Nie licząc oczywiście stałej pensji, która u każdego z powyższych menadżerów wynosi ponad 38 tysięcy złotych miesięcznie (prawie 460 tysięcy złotych rocznie).
Prezesem Wodociągów jest pozostający na tym stanowisku od 2017 roku Piotr Ziętara. Szefem MPEC jest od 2018 roku Marian Łyko, a MPO zarządza od wielu lat Henryk Kultys.
Ponad 100 tysięcy złotych premii otrzymali też wszyscy pozostali członkowie zarządów Wodociągów, MPEC i MPO. Co ciekawe, jak donosił portal lovekrakow.pl, wszyscy członkowie zarządu MPEC poza prezesem - ci sami, których hojnie nagrodzono za pracę w 2024 roku - zostali odwołani latem 2025. Powodów jednak nie podano.
Barierę 100 tysięcy złotych przekroczył również prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego (MPK) Rafał Świerczyński, który rządzi instytucją od 2014 roku - uzyskał ponad 103 tysiące złotych premii, otrzymując miesięczne wynagrodzenie w wysokości 38 tysięcy złotych. Trzej członkowie zarządu MPK, zarabiający miesięcznie po 36 tysięcy złotych, otrzymali w 2025 roku po 98 tysięcy złotych premii.
Małgorzata Marcińska, od 2015 roku prezeska zarządzającej TAURON Areną spółki Arena Kraków, otrzymała za 2024 rok premię w wysokości 93 tysięcy złotych przy miesięcznym wynagrodzeniu w wysokości 31 tysięcy złotych (372 tysiące złotych rocznie).
Dla prezesów Agencji Rozwoju Miasta Krakowa (w 2024 roku nastąpiła zmiana na tym stanowisku), do której zadań należy m.in. zarządzanie obszarem Wesoła ze starymi zabudowaniami Szpitala Uniwersyteckiego, popłynęło łącznie niespełna 84 tysiące złotych premii. ARMK zarządza teraz Katarzyna Olesiak, wcześniejsza dyrektorka wydziału kultury krakowskiego magistratu.
Zmiana nastąpiła też w Krakowskim Holdingu Komunalnym, którego prezesem został w 2024 roku Bogusław Kośmider, związany z Koalicją Obywatelską były wiceprezydent Krakowa i przewodniczący rady miasta. Zastąpił na tym stanowisku byłego innego wiceprezydenta, Tadeusza Trzmiela. Za pracę w 2024 roku obaj otrzymali łącznie ponad 63 tysiące złotych bonusu.
Mariusz Piątkowski, który w 2024 roku był prezesem spółki Trasa Łagiewnicka, otrzymał niespełna 69 tysięcy złotych premii. W połowie 2025 roku został odwołany, a na jego miejsce wskoczył Kajetan d'Obyrn, były prezes Kopalni Soli "Wieliczka", a wcześniej radny Platformy Obywatelskiej. Zarabia on miesięcznie blisko 29 tysięcy złotych (około 344 tysięcy złotych rocznie). Choć Trasa Łagiewnicka została już oddana do użytku, spółka o tej nazwie istnieje nadal i opracowuje kolejne trasy - Pychowicką i Zwierzyniecką.
Byłemu już prezesowi spółki Kraków Nowa Huta Przyszłości Arturowi Paszko przyznano w 2024 roku 64 tysiące złotych premii, a wiceprezesowi Jakubowi Szymańskiemu - prawie 53 tysiące. Obaj zostali odwołani na początku 2025 roku, a jak donosiło Radio Kraków, wśród powodów decyzji wskazywano politykę kadrową oraz sposób traktowania części inwestorów. Spółka zajmuje się m.in. tworzeniem warunków dla tworzenia nowych firm w Nowej Hucie, największej dzielnicy Krakowa.
Wiceprezydent: premie nie większe niż jedna czwarta pensji
Wiceprezydent Stanisław Mazur wyjaśnił w odpowiedzi na interpelację Łukasza Gibały, że premia - a właściwie: część zmienna wynagrodzenia - "stanowi wynagrodzenie uzupełniające za rok obrotowy spółki". Przysługuje ona po zatwierdzeniu sprawozdań z działalności i finansów spółki za poprzedni rok i udzieleniu absolutorium z wykonanych obowiązków przez walne zgromadzenie.
Według polskiego prawa, część zmienna wynagrodzenia nie może przekroczyć połowy wynagrodzenia podstawowego członka zarządu w poprzednim roku. Jak jednak podkreślił wiceprezydent Mazur, w krakowskich spółkach miejskich obowiązują uchwały, według których premie nie mogą być większe niż jedna czwarta rocznej pensji. Oznacza to, że wielu z wymienionych w wykazie osobom przyznano najwyższą dopuszczalną kwotę.
"Wygląda na to, że w najbardziej zadłużonym mieście w Polsce, pieniądze zawsze się znajdą. Szkoda tylko, że nie na łatanie dziur w jezdniach, a na łatanie portfeli prezesów. A mieszkańcy coraz częściej z własnej kieszeni muszą łatać dziurę budżetową" - napisał w mediach społecznościowych lider Krakowa dla Mieszkańców.
Trudna sytuacja finansowa Krakowa
Były kandydat na prezydenta Krakowa odniósł się w ten sposób do sytuacji budżetowej miasta, a ta nie wygląda najlepiej. Jak informowaliśmy w listopadzie, na 2026 rok Kraków przewidział rekordowe ponad 10 miliardów złotych dochodu. Mimo to łatanie dziury budżetowej zacznie się najwcześniej w 2027 roku ze względu na prowadzone inwestycje.
Dług miasta na koniec 2025 roku wyniósł 7,8 mld zł. Z raportu "Rzeczpospolitej" wynika, że Kraków jest najbardziej zadłużonym miastem w kraju. Pod koniec października na wniosek radnych PiS odbyła się nadzwyczajna sesja rady miasta w związku z sytuacją finansową Krakowa. Politycy Prawa i Sprawiedliwości twierdzą, że prezydent i radni z KO doprowadzili Kraków "na skraj przepaści finansowej".
Prezydent Miszalski twierdzi, że miastu nie grozi katastrofa finansowa, a za długi miasta obwinia poprzednika - Jacka Majchrowskiego - a także Polski Ład, wprowadzony za czasów Prawa i Sprawiedliwości.
Między innymi w związku z sytuacją finansową miasta, a także na fali niezadowolenia związanej z wprowadzeniem na obszarze około 60 procent powierzchni Krakowa strefy czystego transportu, 27 stycznia ruszyła zbiórka podpisów pod pomysłem zwołania referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego.
Autorka/Autor: Bartłomiej Plewnia
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24