TVN24 | Polska

Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży bez wsparcia państwa. Apel Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę do premiera

TVN24 | Polska

Autor:
js,
akr/kab,
adso
Źródło:
PAP, tvn24.pl
Unieważniony konkurs na dofinansowanie telefonu zaufania dla dzieci (materiał z 17.09.2021 r.)
Unieważniony konkurs na dofinansowanie telefonu zaufania dla dzieci (materiał z 17.09.2021 r.)TVN24
wideo 2/4
TVN24Unieważniony konkurs na dofinansowanie telefonu zaufania dla dzieci

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę zaapelowała w poniedziałek do premiera Mateusza Morawieckiego o współfinansowanie przez rząd telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży - 116 111. "Pod koniec ubiegłego roku dowiedzieliśmy się, że w roku 2022 nie możemy liczyć na żadne wsparcie państwa" - napisała. Dodała, że w takiej sytuacji, a także "wysokiej inflacji", dalsze działanie telefonu "w trybie 24/7 nie będzie możliwe".

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. Pod numerem 116 111 dostępny jest całodobowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży. Telefon dla dzieci i młodzieży uruchomił również pod numerem 800 12 12 12 Rzecznik Praw Dziecka.

Prezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę Monika Sajkowska w datowanym na 17 stycznia 2022 roku piśmie do szefa rządu przypomniała, że 116 111 to linia, którą powołało w 2008 roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w ramach zobowiązań Polski wynikających z członkostwa w Unii Europejskiej. Decyzją MSWiA i Urzędu ds. Komunikacji Elektronicznej prowadzenie tego telefonu powierzono Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

ZOBACZ APEL DO PREMIERA MATEUSZA MORAWIECKIEGO

"Przez 13 lat staraliśmy się wywiązywać z tego zadania najlepiej, jak to było możliwe. Wyszkoliliśmy zespół profesjonalnych konsultantów, wiele wysiłku włożyliśmy w to, żeby dzieci znały numer, pod którym mogą porozmawiać o każdej ważnej dla siebie sprawie. Ciągle monitorujemy efekty naszej pracy" - podkreśliła Sajkowska.

ZOBACZ REPORTAŻ "CZARNO NA BIAŁYM: OSTATNIA STACJA: ŻYCIE

Sajkowska: dowiedzieliśmy się, że nie możemy liczyć na wsparcie państwa

Wskazała przy tym, że w pierwszych latach działania telefonu 116 111 fundusze państwowe "stanowiły solidną bazę umożliwiającą jego stabilne funkcjonowanie". "Współfinansowanie ze środków publicznych oscylowało między 30 a 60 proc. rocznego budżetu utrzymania telefonu. W ostatnich latach poziom współfinansowania państwowego nie przekraczał 6 proc. Pod koniec ubiegłego roku dowiedzieliśmy się, że w roku 2022 nie możemy liczyć na żadne wsparcie państwa" - napisała prezeska fundacji.

"Nie rozumiemy tej sytuacji. Wobec pogarszającej się kondycji psychicznej dzieci i młodzieży i ogromnych problemów społecznych wywołanych pandemią, telefon 116 111 jest ważnym zasobem zdalnej pomocy psychologicznej dla najmłodszych obywateli naszego kraju. Wiemy, że obecna oferta pomocy telefonicznej w Polsce nie jest w stanie sprostać zapotrzebowaniu dzieci" - zaznaczyła Sajkowska.

Sajkowska: przez 13 lat odebraliśmy ponad 1,4 miliona połączeń

Zwróciła uwagę, że w ubiegłym roku, działając w trybie 24/7, przeprowadzono 57 621 rozmów, choć - jak dodała - konsultanci byli w stanie odebrać tylko około jedną czwartą przychodzących połączeń. Dodała, że odpowiedziano też na 9232 wiadomości online.

Szefowa fundacji podkreśliła, że liczba interwencji w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia dziecka rośnie z roku na rok. Jak wskazała, w 2018 r. było ich 346, w 2019 - 519, w 2020 - 747, w 2021 - aż 823.

"Przez 13 lat działania odebraliśmy ponad 1,4 miliona połączeń, odpowiedzieliśmy na ponad 92 tysiące wiadomości i przeprowadziliśmy ponad 3,3 tysiąca interwencji w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia dziecka" - wskazała Sajkowska.

CZYTAJ: Duży wzrost liczby prób samobójczych wśród dzieci. Statystyki policji

Halo, chyba potrzebuję pomocy. A co dalej?
Halo, chyba potrzebuję pomocy. A co dalej?Jak odpowiedzieć na taką prośbę?Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę

Sajkowska: w przypadku braku wsparcia telefon nie będzie działał bez przerwy

W apelu do premiera zaznaczyła, że cały ciężar finansowy świadczenia tej pomocy nie może spoczywać na organizacji pozarządowej.

"W tej chwili telefon działa wyłącznie dzięki hojności obywateli, prywatnych fundacji i firm. Jednak w sytuacji braku jakiegokolwiek wsparcia ze strony budżetu państwa, a także wysokiej inflacji, jego dalsze działanie w trybie 24/7 nie będzie możliwe, co pozbawi wiele dzieci szansy na pomoc, także w dramatycznych sytuacjach" - podkreśliła prezeska fundacji.

Zwróciła uwagę, że w innych krajach członkowskich UE poziom finansowania z funduszy publicznych mieści się w przedziale 13-100 proc. rocznego budżetu działania linii 116 111. "Dlatego apelujemy o współfinansowanie telefonu ze środków budżetu państwa" - dodała Sajkowska.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: "Rząd odwraca się od dzieci". Numerów coraz więcej, ale czy problemów od tego ubywa? 

MZ o innym telefonie zaufania i "setkach" połączeń. Dziennikarz: do Was są setki, na 116 111 tysiące

W poniedziałek redakcja TVN24 zwróciła się z pytaniami do MSWiA w sprawie wstrzymania finansowania fundacji. W odpowiedzi napisano, że "każde dziecko może uzyskać pomoc dzwoniąc pod numer telefonu 800 12 12 12". "Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka jest czynny całą dobę, siedem dni w tygodniu. Pod numer interwencyjny mogą też dzwonić osoby dorosłe, aby zgłosić problemy dzieci lub rażące zaniedbania względem nich" - dodano.

Dziennikarz Onetu Janusz Schwertner napisał na Twitterze, że "piękna jest ta reakcja społeczna na informacje o Telefonie Zaufania". "Presja na rząd, chęć organizowania zbiórki, już idące wpłaty na Fundację. Duma" – dodał. Odniósł się w ten sposób do społecznej zbiórki na rzecz fundacji i jej telefonu, organizowanej w internecie.

Wpis skomentowało Ministerstwo Zdrowia. "Panie Redaktorze, Telefon zaufania w tym pod kątem konsultacji psychologicznej w ramach projektu ‘Powiedz co czujesz. Zdemaskuj emocje’ działa 24/7 pod numerem 800121212. Telefonów od dzieci są setki. Czy naprawdę ważniejsze jest wsparcie konkretnej fundacji? (pisownia oryginalna - przyp. red." – napisał resort.

"Nie wierzę, że Państwo to napisaliście. Proszę, pomagajcie Fundacjom działającym na rzecz dzieci w kryzysie psychicznym. Psychiatria dziecięca nie polega na rywalizacji. Wszystkie ręce na pokład. Do Was są setki telefonów, a na 116 111 tysiące. Problem jest ogromny!" - odpowiedział Schwertner.

MZ kontynuowało wątek i podało, że "po raz pierwszy w historii III RP mamy reformę psychiatrii dziecięcej". "Kończymy ze stygmatyzujacą hospitalizacją na rzecz opieki środowiskowej psychologów i psychoterapeutów. Powstają kolejne ośrodki. To jest realne działanie na rzecz dzieci i młodzieży" - dodano.

"Nie wiem, czemu szukacie sporu ze mną. Wspieram całym sercem reformę psych. środowiskowej. Zacytuję prof. Kmieciaka: 'Żyjemy w czasach, w których nasze dzieci mają bardzo dorosłe problemy, a dorośli zachowują się dziecinnie'. Proszę, przemyślcie jeszcze raz sprawę Telefonu" - zaapelował dziennikarz.

W komentarzu do wpisu dziennikarza odniosła się również sama Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę. "Wiemy z danych Child Helpline International org., że poziom finansowania analogicznych linii mocno odbiega od tego, co mamy w Polsce. Dania 13%, Grecja 15, Chorwacja 28%, Finlandia 50%, Portugalia i Czechy 60%, a Bułgaria i Luksemburg finansują działanie linii w 100%. Można? (pisownia oryginalna - przyp. red.)" - napisano.

Unieważniony konkurs na telefon zaufania dla dzieci i młodzieży

Ministerstwo Zdrowia w zeszłym roku przez pięć miesięcy analizowało sześć ofert, które wpłynęły do resortu w konkursie na wsparcie telefoniczne i online dzieci i młodzieży w kryzysie psychicznym. Uznało, że żadna nie spełnia jego oczekiwań. 

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę - jedna z organizacji, które złożyły wniosek - postanowiła się jednak od decyzji resortu zdrowia odwołać. 1 października za pośrednictwem mediów społecznościowych fundacja poinformowała, że jej odwołanie zostało rozpatrzone negatywnie. 

ZOBACZ TEKST PREMIUM: "Rząd odwraca się od dzieci". Numerów coraz więcej, ale czy problemów od tego ubywa?

Pod koniec września w sprawie telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży napisał do Ministerstwa Zdrowia rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek. RPO w swoim liście zwracał uwagę, że decyzja Adama Niedzielskiego o anulowaniu konkursu "budzi wątpliwości tym bardziej, że Komisja Konkursowa przyznała ofercie Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę prawie maksymalną liczbę punktów". Wiącek przypomniał też, że w trudnym czasie pandemii "dużym wsparciem dla młodych ludzi jest telefon zaufania prowadzony od lat przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę". RPO przekazał, że jego wielki niepokój budzi fakt, że opieka psychiatryczna dzieci i młodzieży w Polsce jest od lat niedoinwestowana i marginalizowana.

Rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz mówił na początku października, że ”nie zostały spełnione wszystkie warunki postawione w tym konkursie". - Fundacja dobrze wie, że nie spełniła wszystkich warunków - dodał. 

Rzecznik MZ: chodzi o uruchomienie telefonu a nie wsparcie jednej czy drugiej fundacji
Rzecznik MZ: chodzi o uruchomienie telefonu a nie wsparcie jednej czy drugiej fundacji TVN24

Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży

Linia 116 111 jest ogólnopolska, całkowicie bezpłatna i anonimowa. Z konsultantami można skontaktować się także za pośrednictwem strony www.116111.pl. Z telefonu mogą korzystać dzieci i młodzież potrzebujące pomocy oraz ofiary przemocy. Konsultanci obsługujący telefon zaufania udzielają porad, a także - na mocy porozumienia z policją - reagują w sytuacji, gdy z rozmowy telefonicznej wynika, że życie lub zdrowie dziecka może być zagrożone.

Autor:js, akr/kab, adso

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości