dziecko

dziecko

Targnąć się na swoje życie może dziecko kochane przez rodziców, mające dobre stopnie i wracające uśmiechnięte ze szkoły. - Zanim dojdzie do tragedii, musi nałożyć się kilka czynników, niekoniecznie czytelnych dla dorosłych - mówi profesor Agnieszka Gmitrowicz, suicydolog, która przekonuje dzieci i nastolatków, że warto jest żyć.

Do dziś mówią o niej: "zaginione dziecko gangu". Siedmioletnia Karina, wiele na to wskazuje, była świadkiem, jak zabójca zastrzelił jej matkę i jej przyjaciela. Ale co stało się potem? Czy uratował ją znajomy matki i uciekł z dziewczynką razem do Szwecji? Czy raczej zginęła trochę później z rąk tego samego człowieka, który zabił "Andzię"?