10 września 2008, wyjazdowy mecz eliminacji mistrzostw świata 2010 z San Marino. W minucie 59. selekcjoner Biało-Czerwonych Leon Beenhakker na ławkę rezerwowych woła Marka Saganowskiego, a w jego miejsce do boju posyła Lewandowskiego, młodzieńca z polskiej ligi, występującego wtedy w Lechu Poznań, który strzela na 2:0. Tak ta przygoda się rozpoczyna.
Dzisiaj - jako gwiazda - Lewandowski ma za sobą rekordowe 165 meczów i 85 goli w narodowych barwach. Pytanie najważniejsze - czy będzie więcej?
W ruszającym już w czerwcu mundialu Polska nie wystąpi, w finale baraży wybrańcy Jana Urbana przegrali w Sztokholmie ze Szwecją 2:3. Zdruzgotany Lewandowski z murawy schodził ostatni. Nie ukrywał łez. Zdjął opaskę kapitana. W mediach społecznościowych szybko zamieścił zdjęcie przedstawiające właśnie tę scenę, jako podkład muzyczny załączając utwór "Time to say goodbye", czyli "Czas się pożegnać".
38 lat skończy 21 sierpnia. Tak, i Cristiano Ronaldo, i Lionek Messi są starsi. Obaj od dawna grają poza Europą, Messi w Interze Miami, Ronaldo w Al-Nassr. Lewandowski - w wielkiej Barcelonie, do siatki rywala trafił chociażby w ostatnim meczu ligowym. Trwa dyskusja, czy w katalońskim klubie zostanie, czy przejdzie do Juventusu, a może do Milanu. Niezwykłe.
"Szlag mnie trafia, kiedy tracimy takie bramki"
- Ja kończyłem grę w reprezentacji, nie w piłkę nożną, tylko w reprezentacji, w wieku 32 lat - mówi Grzegorz Lato, który dwa razy wywalczył z reprezentacją trzecie miejsce na świecie (1974, 1982), olimpijskie złoto i srebro (1972, 1976). I jak skrupulatnie wyliczono, w koszulce z orłem na piersi spędził na boisku 8582 minuty, zdobywając w tym czasie 48 bramek - siedem w mundialu 1974 dało mu tytuł króla strzelców.
- Po ostatnim meczu mistrzostw świata 1982 poprosiłem w szatni o ciszę, podziękowałem chłopakom i powiedziałem, że odchodzę. Na co Antoni Piechniczek, selekcjoner: "Grzesiu, nie ma mowy". "Niestety, panie trenerze, odchodzę, wyjeżdżam na kontrakt do Meksyku, nie dam rady grać i tam, i tu" - opowiada.