Cristiano Ronaldo

Cristiano Ronaldo

Borussia Dortmund ponownie w tej edycji Ligi Mistrzów zmierzy się z Realem Madryt. Tak chciał ślepy los kierowany ręką Ruuda van Nistelrooya. Holender rozlosował w Nyonie półfinałowe pary Ligi Mistrzów. Drugie starcie śmiało już teraz można nazywać przedwczesnym finałem. Bayern Monachium zmierzy się z Barceloną. Pierwsze mecze 23 i 24 kwietnia.

Do tego, że polskie kluby w elitarnej Lidze Mistrzów nie uczestniczą, kibice nad Wisłą zdążyli się już przyzwyczaić. Pozostaje się nam cieszyć sukcesami rodaków grających w zagranicznych klubach. Ale jak pokazuje historia, okazji do radości w ostatnich latach, aż tak dużo nie mieli. Mówiąc wprost, Polak w ćwierćfinale LM był raczej zjawiskiem wyjątkowym. Z polskiego punktu widzenia, awans Borussii Dortmund do tej fazy jest tym cenniejszy, że grający tam trzej Polacy decydują o obliczu drużyny.

Sir Alex Ferguson nie pojawił się na konferencji po meczu z Realem i wysłał swojego asystenta. Ten skomentował: "Menadżer płacze w szatni". United są wściekli na sędziego z Turcji, przez którego grali ponad pół godziny w dziesiątkę. I odpadli z Ligi Mistrzów.

Wielkie emocje na Old Trafford i spacerek Borussii w Dortmundzie. Manchester prowadził 1:0, ale dyskusyjna czerwona kartka dla Naniego ustawiła mecz. Później Real odpowiedział golem Modricia oraz Ronaldo i razem z Borussią zameldował się w ćwierćfinale. Mistrzowie Niemiec roznieśli Szachtar 3:0.

- Teraz dopiero żałujemy niewykorzystanych sytuacji z pierwszego meczu. W rewanżu Real był bardzo efektywny i nie pozwalał nam rozwijać skrzydeł. Aczkolwiek nie sądzę, żeby był od nas lepszy. Po prostu lepiej wykorzystał swój styl gry - stwierdził po przegranym 1:3 meczu z Realem Madryt Jordi Roura, zastępujący na ławce trenerskiej Barcelony Tito Vilanovę.

Real "zlekceważył diabła" i pożałował - napisał madrycki "As" po spotkaniu Real Madryt-Manchester United w 1/8 finału Ligi Mistrzów. "Marca" dodała, że środowe widowisko na Santiago Bernabeu było "ostrym starciem, które zakończy się w drugiej rundzie", a Sky Sports cytuje Alexa Fergusona, który po remisie 1:1 wychwalał Cristiano Ronaldo i jego gola strzelonego głową.