Palikot: Gowin zaakceptował poszerzenie koalicji o SLD

Palikot uważa, że poszerzenie koalicji jest Tuskowi potrzebne
Palikot uważa, że poszerzenie koalicji jest Tuskowi potrzebne
Źródło wideo: tvn24
Źródło zdj. gł.: TVN 24
Jest kryzys polityczny, koalicja rządząca i premier nie mają dziś inicjatywy politycznej - stwierdził w programie "Jeden na jeden" Janusz Palikot (RP). Jego zdaniem, jeśli piątkowe expose Donalda Tuska tego nie zmieni, w 2013 r. dojdzie do poszerzenia koalicji o SLD.

Palikot stwierdził, że jest już na to zgoda konserwatywnego skrzydła PO, do którego należą posłowie skupieni wokół ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina.

- Słyszę od dobrego informatora, że Gowin zaakceptował poszerzenie koalicji PO-PSL o SLD i Millera - powiedział Palikot w TVN24.

Dodał, że w Platformie takie rozwiązanie rozważa się na wypadek, gdyby piątkowe orędzie premiera nie spowodowało, że inicjatywa polityczna znajdzie się znów po stronie rządzących. - Wtedy PO będzie się ratowała poszerzeniem koalicji. I Gowin, i znaczna część Platformy jest na to zdecydowana - zaznaczył Palikot. W jego opinii, to niezbędne, jeśli Tusk chce "trzymać Pawlaka w garści".

Zastrzegł jednocześnie, że do ewentualnego poszerzenia koalicji nie dojdzie w piątek, ale dopiero wiosną 2013 r. Pawlak - jak stwierdził Palikot - nie odejdzie z rządu, a zachowanie, że "jest w koalicji a jednocześnie poza nią", jest dla niego charakterystyczne, stąd m.in. spotkania z opozycją.

"Tusk ma obsesję podsłuchową"

Według Palikota, nie bez znaczenia jest - w sytuacji kryzysu w PO - że wokół Tuska nie ma obecnie osoby, która "postawiłaby go do pionu". Kiedyś, jak przypomniał, taką rolę spełniał Grzegorz Schetyna.

- W tym kryzysie, w którym Tusk teraz jest z powodu Amber Gold, Michała (swojego syna - red.), sondaży (PiS wyprzedził PO - red.), z powodu sytuacji z Gowinem, ze Schetyną, głosowania ws. świadomego macierzyństwa. Te wszystkie elementy wewnętrzne i zewnętrzne na pewno powodują duży dyskomfort Tuska - ocenił Palikot.

Zdaniem lidera Ruchu Palikota, sytuacja jest już tak napięta, że premier tego nie wytrzymał, i swoiste expose wygłosił już na wtorkowej konferencji prasowej, aby wysondować opinię publiczną.

Pytany, czy Tusk, jak donoszą media, ma obsesję podsłuchową, odpowiedział, że tak. - Nigdy nie siadał twarzą do wejścia, nie spotykał się z osobami, których nie znał, i to się na pewno nasiliło w tym kryzysie - stwierdził Palikot.

Weliminują Tuska?

Zdaniem lidera RP, Tusk ma jeszcze jeden problem - Schetynie i prezydentowi Komorowskiemu zależy na tym, aby weliminować Tuska z dużej polityki.

- Ani Komorowski, ani Schetyna słowem nie zdradzą się ze swoim scenariuszem. Dla nich obydwu wygodny jest taki scenariusz, w którym na miejscu Donalda Tuska znajdzie się człowiek, który nie ma aspiracji prezydenckich - to scenariusz ciekawy dla Komorowskiego - i człowiek, który zastąpi Tuska, czyli będzie przyszłym kandydatem PO na premiera, a więc Schetyna. Ten duet ma naturalne interesy polityczne i musi prowadzić PO w tym kierunku - powiedział Palikot.

Autor: mac//kdj/k / Źródło: tvn24

Czytaj także: