Węgry sprawdzają statusy uchodźców. Gawkowski do Ziobry i Romanowskiego: zapraszamy też nad Wisłę

Zbigniew Ziobro - Marcin Romanowski
Siemoniak: jeżeli Ziobro i Romanowski nie stawią się na Węgrzech, władze wyciągną wnioski
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Wojtek Jargiło/PAP
Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski muszą stawić się przed węgierskim urzędem, aby przedstawić dowody uzasadniające utrzymanie statusu uchodźcy. Z Budapesztu do Warszawy niedaleko, więc zapraszamy też nad Wisłę, bo jest kilka spraw do uregulowania - napisał wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Sprawę komentował też minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.

W niedzielę węgierskie MSW poinformowało o rozpoczęciu weryfikowania statusów uchodźcy nadanych obywatelom Unii Europejskiej z przyczyn politycznych. Resort oświadczył, że osoby, których to dotyczy, zostały formalnie powiadomione o wszczęciu postępowania. Zostały one również poinstruowane, aby stawić się osobiście przed węgierskim urzędem.

W dokumencie nie podano nazwisk ani przykładów konkretnych osób. Poprzednie władze Węgier z premierem Viktorem Orbanem na czele udzieliły ochrony międzynarodowej kilku poszukiwanym w swoich krajach politykom, między innymi byłemu ministrowi sprawiedliwości Polski Zbigniewowi Ziobrze oraz jego zastępcy Marcinowi Romanowskiemu.

Gawkowski: czas prawdy nadchodzi

Do sprawy odniósł się wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

"Panowie Ziobro i Romanowski muszą się stawić przed węgierskim urzędem, aby przedstawić dowody uzasadniające utrzymanie statusu uchodźcy. Z Budapesztu do Warszawy niedaleko więc zapraszamy też nad Wisłę, bo jest kilka spraw do uregulowania" - napisał na platformie X.

"Czas prawdy nadchodzi, a prawo i sprawiedliwość obu Panów dopadnie prędzej czy później!" - dodał.

Siemoniak: jeżeli Ziobro i Romanowski nie stawią na Węgrzech, władze wyciągną wnioski

O sprawę Ziobry i Romanowskiego pytany był w poniedziałek na sejmowym korytarzu minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. - Bardzo dobrze, że władze węgierskie podjęły działania - ocenił. Przypomniał, że takie działania zapowiadał wcześniej Peter Magyar, obecnie premier Węgier.

- Trochę to trwało, ale zdajemy sobie sprawę z tego, z jakimi trudnościami mierzy się nowa władza węgierska po szesnastu latach rządów Orbana i że nie tak prosto jest przestawić działania prokuratury czy służb - zaznaczył. - Ale to się dzieje i będzie to bardzo ważny element tej całej sytuacji. Pokazanie, że te decyzje Orbana były decyzjami politycznymi niemającymi uwarunkowań prawno-merytorycznych, w tym sensie dotyczyły nie uchodźców politycznych, tylko ludzi, którzy mają poważne zarzuty kryminalne w Polsce - powiedział Siemoniak.

Ocenił, że jeśli Ziobro i Romanowski nie stawią się na Węgrzech, żeby wyjaśnić sprawę azylu, "to władze węgierskie wyciągną z tego wnioski". - Jak się komuś daje azyl polityczny, to ten ktoś powinien szanować władze kraju, które takiego azylu udzieliły. Jeżeli się nie stawią, władze węgierskie wyciągną wnioski. Mogą te azyle cofnąć, ale to wtedy wszyscy zobaczą, o co tak naprawdę chodziło. O ucieczkę przed zarzutami kryminalnymi, a nie żadną działalność polityczną - podsumował minister.

Sprawa Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego

Zbigniew Ziobro przebywał w Budapeszcie od listopada 2025 roku, a Marcin Romanowski - od grudnia roku 2024. W stosunku do obu polska Prokuratura Krajowa sformułowała zarzuty w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.

Ziobro opuścił Węgry po przegranej Orbana w wyborach parlamentarnych i przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych. Nie jest jasne, gdzie obecnie przebywa Romanowski. Pod koniec maja opuścił mieszkanie, w którym mieszkał w węgierskiej stolicy. Polskie media informowały, że był następnie widziany w Serbii i Chorwacji. Ostatnio obaj złożyli w Sejmie oświadczenia majątkowe.

Jeszcze przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech ówczesny lider opozycji i obecny premier Peter Magyar - komentując sprawę Ziobry i Romanowskiego - zapowiadał, że jego rząd "nie będzie zapewniać schronienia, nie mówiąc już o azylu, zagranicznym przestępcom". Również po wygranych wyborach Magyar powtórzył, że Węgry "nie będą wysypiskiem dla przestępców poszukiwanych przez społeczność międzynarodową".

OGLĄDAJ: Magyar o Ziobrze i Romanowskim: niech wracają do Polski
pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24, PAP
Czytaj także: