Łatwogang nie odpuszcza. Właśnie rusza z kolejną zbiórką

Łatwogang
CNN o rekordowej zbiórce w Polsce
Źródło wideo: Cable News Network Inc. All rights reserved 2026/TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Jego zbiórką na rzecz Fundacji Cancer Fighters żyła cała Polska. W akcję pomocy dla dzieci zaangażowały się światowe gwiazdy, a jej ostateczny wynik przerósł najśmielsze oczekiwania. Łatwogang ogłosił właśnie kolejną zbiórkę i osobiste wyzwanie, które jej towarzyszy.

Piotrek, znany w mediach społecznościowych jako Łatwogang, po spektakularnym sukcesie zbierania pieniędzy na Fundację Cancer Fighters zapowiadał, że usunie się na jakiś czas z mediów społecznościowych. W czwartek postanowił przerwać milczenie ogłaszając kolejną akcję pomocy. Tym razem zbiera pieniądze na Maksa, który cierpi na śmiertelną chorobę genetyczną - dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD), która powoduje u 8-latka stopniowy i nieodwracalny zanik mięśni.

Łatwogang: wpadłem na pewien pomysł

"Witam wszystkich bardzo serdecznie, mam nadzieję, że dalej mnie lubicie. Kiedy mnie nie było, wpadłem na pewien pomysł" - stwierdził Łatwogang w filmie zamieszczonym na Instagramie. "W dużym skrócie: postanowiłem, że chcę przejechać całą Polskę na raz rowerem i to wszystko odbędzie się na żywo. Ale to nie koniec, ponieważ podczas całej transmisji będziemy zbierać pieniądze dla Maksa" - ogłosił.

Jak wyjaśnił, Maks jest to 8-letni chłopiec, którego dotknęła choroba powodująca zanik mięśni w jego organizmie. Na jego leczenie potrzeba aż 12 milionów złotych. "Dlatego wpadłem na pomysł i zobowiązuję się oficjalnie, że jeżeli uda się zebrać te 12 milionów przed moim dotarciem do Gdańska rowerem, to po dotarciu do Gdańska pójdę spać na 8-10 godzin, wstaję, i od razu jadę w drugą stronę rowerem z Gdańska do Zakopanego" - zapowiedział.

W filmie podał link do zbiórki na Maksa, poinformował też, że stream startuje jutro (w piątek) o godz. 16:00. "(...) wiem, że miałem zrobić jak najdłuższą przerwe medialną, ale po prostu wpadłem na pomysł, który uważam za dobry i wiem, że może pomóc komuś uratować życie, dlatego go realizuję jak najszybciej. Z góry dziękuję każdej osobie która wpłaci i do zobaczenia" - zaznaczył w opisie filmu.

Poruszyli cały kraj

Akcja youtubera, którego na samym Instagramie obserwuje dziś 1,7 mln osób, już spotkała się z ogromnym odzewem. Wpis po czterech godzinach od publikacji polubiło ponad sto tysięcy osób, ale - co ważniejsze - ponad sto tysięcy złotych pojawiło się już na stronie zbiórki.

17 kwietnia Łatwogang rozpoczął akcję charytatywną dla Fundacji Cancer Fighters w serwisie YouTube. Impulsem był utwór rapera Bedoesa 2115 i 11-letniej Mai Mecan, podopiecznej Fundacji, zatytułowany "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)". Podczas 9-dniowej całodobowej transmisji zbierał pieniądze słuchając przez cały czas tego utworu. Choć początkowo celem było 500 tysięcy zł, ostatecznie udało się zebrać ponad ćwierć miliarda - po zamknięciu zbiórki licznik pokazywał ponad 282 miliony.

Łatwogang i Badoes podczas zbiórki na rzecz Fundacji Cancer Fighters
Łatwogang i Badoes podczas zbiórki na rzecz Fundacji Cancer Fighters
Źródło zdjęcia: latwogang/youtube

Po zakończeniu tamtej akcji opublikował wspólne oświadczenie z Bedoesem. "W pierwszej kolejności - dziękujemy za wszystko, co zrobiliście. Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy Wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj".

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: