Poruszyli cały kraj do pomocy. Nie przyjmują "żadnych orderów", ale mają ważny apel

Łatwogang i Badoes
Łatwogang i Bedoes opublikowali wspólne oświadczenie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: latwogang/youtube
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nie obraźcie się za brak naszej obecności w mediach, tu po prostu nie chodzi o nas - chodzi o dzieci i wszystkich, którzy nie mają wyboru - napisali we wspólnym oświadczeniu Bedoes i Łatwogang. Zaapelowali też o dalsze nagłaśnianie zbiórki, zapowiedzieli rozliczenie zebranych pieniędzy, a także podziękowali wszystkim darczyńcom oraz osobom zaangażowanym w akcję.

W poniedziałek po zakończonym już streamingu ze zbiórką na rzecz Fundacji Cancer Fighters w mediach społecznościowych pojawiło się wspólne oświadczenie inicjatorów akcji - rapera Bedoesa oraz twórcy internetowego o nicku Łatwogang.

"W pierwszej kolejności - dziękujemy za wszystko, co zrobiliście. Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy Wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj" - czytamy we wpisie na profilu Bedoesa.

Jak podkreślili, "współprace, które przyjęliśmy przed streamem przekładamy na jak najdalsze możliwe okresy, tym samym zaznaczając, że nie przyjmujemy żadnych nowych, które wpływają ze względu na wzrost naszej popularności, oprócz firm, które wczoraj wpłaciły sumy gwarantujące im darmowy nasz udział w ich reklamach".

"Nie wykorzystamy w żaden sposób tego dla siebie - nigdy" - zaznaczyli.

"Nie przyjmujemy żadnych orderów"

Twórcy zbiórki odnieśli się też do zapytań o wywiady w mediach. "Jeżeli chodzi o wywiady, telewizję, media - nasz komentarz jest absolutnie zbędny. Przez te 9 dni powiedzieliśmy wystarczająco. Media, którym zależy, prosimy o nagłaśnianie zbiórki i świadomości o tym, że RAK TO NIE WYROK. Bo tylko na tym nam zależy" - zaapelowali.

Jak dodali, "nie przyjmujemy również żadnych orderów za zasługi, zamiast tego prosimy o przyznawanie ich pielęgniarzom, pielęgniarkom, lekarzom i lekarkom którzy muszą walczyć codziennie i apelujemy o uczynienie 26 kwietnia dniem walki z rakiem".

Ten apel wybrzmiał również tuż przed zakończeniem streamingu. Do tej prośby odniósł się już marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

"Nie obraźcie się za brak naszej obecności w mediach"

Twórcy zapowiedzieli też powrót do swoich codziennych aktywności, ale zastrzegli, że najpierw "siadamy razem z fundacją, żeby dopilnować tego, żeby każda złotówka została rozdysponowana zgodnie z przeznaczeniem i tworzenie płyty z podopiecznymi fundacji, z której cały zysk pójdzie na zbiórkę".

"Nie obraźcie się za brak naszej obecności w mediach, tu po prostu nie chodzi o nas - chodzi o dzieci i wszystkich, którzy nie mają wyboru i muszą walczyć z tym ku******* i to im dawajmy siłę codziennie, im dajmy głos, ich zaproście do programu. Zmieńmy sposób myślenia o raku na zawsze. To nie wyrok - wygramy z nim i zwalczymy go. Zawsze z podniesioną głową. Możemy zmienić świat i to zrobimy" - podsumowali wpis i dodali: "każdy z nas to Cancer Fighter".

Charytatywny stream Łatwoganga

Impulsem do rozpoczęcia akcji był utwór rapera Bedoesa 2115 i 11-letniej Mai Mecan, podopiecznej Fundacji Cancer Fighters, zatytułowany "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)".

17 kwietnia influencer Łatwogang rozpoczął akcję charytatywną dla Cancer Fighters w serwisie YouTube. Podczas 9-dniowej całodobowej transmisji zbierał pieniądze dla podopiecznych fundacji, słuchając przez cały ten czas utworu Bedoesa i Mai Mecan.

Początkowo celem było zebranie 500 tysięcy złotych. Transmisja zakończyła się jednak wieczorem w niedzielę, 26 kwietnia, z wynikiem ponad 251 mln zł. W akcję zaangażowało się wielu znanych artystów, sportowców i celebrytów, a transmisja ustanowiła rekord największej liczby jednoczesnych widzów oglądających polski stream - 26 kwietnia śledziło ją 1,6 miliona osób. Transmisja ustanowiła również rekord Guinnessa jako największy charytatywny stream na świecie.

W poniedziałek przed południem zebrana kwota przekroczyła 257 mln zł. Zbiórka cały czas trwa, więc suma będzie się zwiększać.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: