Ministerstwo Spraw Zagranicznych w komunikacie wyraziło solidarność i wsparcie dla Łotwy oraz innych krajów stojących - jak zaznaczono - w obliczu rosnącej presji ze strony Rosji.
"Potępiamy rozpowszechniane przez Rosję fałszywe narracje i bezpodstawne twierdzenia dotyczące rzekomego udostępniania terytorium lub przestrzeni powietrznej Łotwy i innych Sojuszników z NATO ukraińskim dronom w celu przeprowadzania ataków na Rosję" - oświadczył resort we wpisie na platformie X.
Przypomniano ponadto, że to Rosja jest agresorem, który rozpoczął niesprowokowaną wojnę przeciwko Ukrainie, a zgodnie z prawem międzynarodowym Ukraina ma prawo do obrony. "Wzywamy stronę rosyjską do zaprzestania rozpowszechniania kłamstw oraz formułowania eskalacyjnych wypowiedzi. Stanowczo sprzeciwiamy się kierowaniu gróźb wobec Łotwy lub innych Sojuszników z NATO" - oznajmiło MSZ.
Sikorski: jasne jest, kto jest agresorem, a kto ofiarą
Również minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oświadczył tego dnia, że nie ma miejsca na akceptowanie gróźb Rosji wobec sojuszników Polski w NATO.
"Nie macie prawa fałszywie oskarżać państw bałtyckich. Jasne jest, kto jest agresorem, a kto ofiarą. Pozostajemy wierni zasadom Karty Narodów Zjednoczonych i Traktatu Atlantyckiego" - napisał w języku angielskim szef polskiej dyplomacji.
Coraz więcej incydentów z udziałem dronów
W ostatnich dniach nasiliły się incydenty z udziałem bezzałogowców przy granicy Unii Europejskiej z Rosją, szczególnie w krajach bałtyckich. We wtorek estońską przestrzeń powietrzną naruszył dron, który zestrzeliły rumuńskie myśliwce F-16 pełniące misję NATO na Litwie. Tego dnia również Łotwa poinformowała o dronie, który wleciał w jej przestrzeń powietrzną. Z kolei w środę z powodu możliwego wykrycia drona zamknięto na godzinę przestrzeń powietrzną nad lotniskiem w Wilnie.
Według ukraińskiego MSZ Rosja celowo przekierowuje ukraińskie drony na państwa bałtyckie. Jak oświadczył we wtorek rzecznik resortu Heorhij Tychyj, "wbrew moskiewskiej propagandzie te państwa nigdy nie pozwalały na wykorzystywanie swojej przestrzeni powietrznej do ataków na Rosję". Dodał, że Ukraina też nigdy o to nie prosiła.
Szefowa łotewskiej dyplomacji Baiba Braże zaprzeczyła doniesieniom rosyjskich służb wywiadu zagranicznego, jakoby kraje bałtyckie oddały Ukrainie swoją przestrzeń powietrzną do prowadzenia ataków na Rosję. - Moskwa od kilku tygodni powtarza kompletne kłamstwa na ten temat - powiedziała, oskarżając Kreml o dezinformację. Oskarżenia Rosji jeszcze w kwietniu we wspólnym oświadczeniu potępiły MSZ Łotwy, Litwy i Estonii.
Szefowa Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola oraz szefowie grup politycznych potępili w czwartkowym oświadczeniu zarzuty Rosji wobec Łotwy, Estonii i Litwy - w tym twierdzenia, że państwa bałtyckie przygotowują wrogie działania oraz udostępniają swoje terytorium i przestrzeń powietrzną do ataków na Rosję. Zapewniono o pełnej solidarności z Estonią, Łotwą i Litwą i podkreślono, że żadne państwo członkowskie Unii Europejskiej nie może być przedmiotem gróźb, zastraszania czy presji ze strony Rosji.