Informację potwierdziła gazecie osoba związana z operatorem telefonii komórkowej. Sprawdzenie przyniosło wynik negatywny – urządzenia nie wykryły pluskiew.
Jak informuje "Rzeczpospolita", Brochwicz jest radcą prawnym związanym z PO. To on w 2005 r. skontaktował Annę Jarucką z Konstantym Miodowiczem z komisji śledczej ds. PKN Orlen. Jest też pełnomocnikiem byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, podejrzanego m.in. o składanie fałszywych zeznań w sprawie tzw. przecieku na temat akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Ministerstwie Rolnictwa.
Bohniewicz zaprzecza
Sam Brochwicz zdecydowanie zaprzecza, aby użytkowane przez niego pomieszczenia były sprawdzane na polecenie Bondaryka. – Nigdy nic takiego nie miało miejsca - mówi gazecie. Przyznaje jednak, że miał obawy, że jest podsłuchiwany przez - jak mówi - "bezprawnie działające instytucje państwowe pod rządami Prawa i Sprawiedliwości".
Rzeczniczka ABW oraz pełnomocnik prawny Bondaryka odmówili komentarzy na ten temat. Także w biurze prasowym PTC nie powiedziano, czy sprzęt służbowy był wykorzystywany na jego zlecenie.
Źródło: "Rzeczpospolita"
Źródło zdjęcia głównego: TVN24.pl