Piłkarz był podejrzany o zgwałcenie 30-latki. Sąd zgodził się na umorzenie śledztwa

Stadion Radomiaka Radom
Zarzut gwałtu dla piłkarza Radomiaka
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Piotr Polak
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Sąd oddalił zażalenie na decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa w sprawie piłkarza Radomiaka Ibrahimy C. i rzekomego zgwałcenia kobiety, z którą umówił się sportowiec. Decyzja sądu oznacza zniesienie policyjnego dozoru i zakazu opuszczania kraju, jakimi był objęty 27-letni zawodnik.

O decyzji sądu poinformował we wtorek szef Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód Cezary Ołtarzewski. Jak przekazał, decyzja o umorzeniu śledztwa dotyczącego rzekomego zgwałcenia 30-letniej kobiety przez Ibrahimę C. została utrzymana w mocy.

Prokuratura umorzyła śledztwo kilka miesięcy temu. W ocenie śledczych nie było wystarczających dowodów na popełnienie przestępstwa przez mężczyznę.

Jak tłumaczyła wcześniej rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź, z ustaleń prokuratury, która brała pod uwagę zarówno zeznania pokrzywdzonej, jak i wyjaśnienia piłkarza wynika, że przed zbliżeniem ze strony Ibrahimy C. nie doszło w stosunku do kobiety do użycia przemocy, groźby bezprawnej ani też podstępu.

- W zakresie kluczowych okoliczności dotyczących obcowania płciowego pokrzywdzonej z podejrzanym było szereg wątpliwości niedających się rozstrzygnąć w toku śledztwa. Zgodnie z zasadą artykułu piątego paragraf dwa kodeksu postępowania karnego, niedające się usunąć wątpliwości należy rozstrzygnąć na korzyść podejrzanego - wyjaśniła rzeczniczka.

Poznali się przez aplikację

Para poznała się poprzez jedną z aplikacji internetowych. Piłkarz zaprosił kobietę do siebie. Po tym spotkaniu 30-latka złożyła doniesienie o gwałcie. W prokuraturze Gwinejczyk wyjaśniał, że do stosunku seksualnego doszło za obopólną zgodą. Kobieta przeciwnie - twierdziła, że nastąpiło to wbrew jej woli, mimo jej wyraźnego sprzeciwu.

Pokrzywdzona i jej pełnomocnik nie zgodzili się z decyzją prokuratury i złożyli zażalenie. Rozpatrujący je sąd otrzymał jednak w mocy postanowienie o umorzeniu postępowania.

Piłkarz trafił początkowo do aresztu

W związku z postawionymi pod koniec listopada ubiegłego roku zarzutami, 27-latek został najpierw tymczasowo aresztowany, a następnie - na skutek zażalenia obrońcy - sąd zmienił środek zapobiegawczy na poręczenie majątkowe w wysokości 150 tysięcy złotych. Orzekł także wobec piłkarza zakaz opuszczania kraju oraz dozór policyjny. - Teraz stosowane środki zapobiegawcze zostaną uchylone - powiedział prokurator Ołtarzewski.

Ibrahima C. w lipcu ubiegłego roku podpisał dwuletnią umowę z będącym w ekstraklasie radomskim klubem. Gwinejczyk występuje na pozycji pomocnika.

Źródło: PAP
Czytaj także: