AI wymknęła się spod kontroli. Nowy incydent

telefon szpieg hacker
Jacob Ward w CNN. Modele AI wydostały się z izolowanego środowiska
Źródło wideo: TVN24, CNN
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Sztuczna inteligencja po raz kolejny wymknęła się spod kontroli człowieka. Jednak tym razem AI za cel obrała sobie prawdziwe osoby w realnym świecie - poinformował portal stacji CNN.

Chodzi o najbardziej zaawansowany model firmy Anthropic - wykorzystał fałszywe tożsamości, aby wprowadzić w błąd prawdziwe osoby i spróbować umieścić złośliwy kod w popularnym projekcie open source. Do zdarzenia doszło podczas testów prowadzonych przez brytyjski Instytut Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (AISI).

AI poza kontrolą

Modele Anthropic i OpenAI były badane w warunkach laboratoryjnych przy obniżonym poziomie zabezpieczeń. Po raz pierwszy zaobserwowano, że systemy wykorzystywały socjotechniki, by wywrzeć presję na osobę odpowiedzialną za zatwierdzanie działań. W tym samym czasie realizowały zadanie, na które nie otrzymały zgody.

"AISI po raz pierwszy zaobserwował oszustwo o takiej skali, wymierzone bez polecenia w prawdziwą osobę i przeprowadzone w rzeczywistym świecie" - przekazał instytut.

AISI podkreślił jednocześnie, że nie ma dowodów na wyrządzenie szkód w rzeczywistym świecie.

Nieautoryzowane działania w internecie

Brytyjski instytut przeprowadził 122 testy dotyczące cyberbezpieczeństwa. W 10 przypadkach agenci AI mieli podejmować w otwartym internecie autonomiczne i nieautoryzowane działania, których celem były prawdziwe osoby oraz organizacje.

Większość incydentów dotyczyła modelu Mythos 5 firmy Anthropic. Pozostałe były związane z GPT-5.6-Sol od OpenAI. W odróżnieniu od wcześniejszych testów, podczas których modele wydostawały się ze środowisk badawczych i włamywały do innych systemów, tym razem AISI celowo zapewnił im dostęp do internetu.

W najpoważniejszym przypadku agent próbował uzyskać od ludzi zgodę na umieszczenie złośliwego kodu w publicznie wykorzystywanym projekcie open source. W tym celu stworzył kilka fałszywych tożsamości.

"Próbował bezpośrednio kontaktować się z prawdziwymi osobami, wysyłając wiadomości i pliki za pośrednictwem internetowej usługi transferu plików, aby przekonać je lub używane przez nie narzędzia AI do programowania do uruchomienia złośliwego kodu" - poinformował instytut.

Kiedy działania agenta AI zostały wykryte i podważone, model zmodyfikował wcześniejsze zapisy i rozważał wykorzystanie kolejnej tożsamości, aby kontynuować zadanie.

Anthropic i OpenAI odpowiadają

Anthropic przekazał w oświadczeniu opublikowanym na platformie X, że modele testowano celowo w tak liberalnych warunkach. Zabezpieczenia zostały usunięte, a systemy nie otrzymały szczegółowych ograniczeń dotyczących sposobu korzystania z internetu.

"Ściśle z nimi współpracujemy, aby zebrać więcej szczegółów dotyczących incydentu, równolegle prowadząc własne dochodzenie" - podała firma.

Anthropic zaznaczył, że nie ma dowodów na wydostanie się modelu z zabezpieczonego środowiska.

OpenAI określiło dwa wykryte działania jako wyjście poza środowisko testowe i podejmowanie czynności, które nie były wymagane podczas ćwiczeń.

"Zobowiązujemy się do współpracy w całej branży, aby wzmacniać wspólne praktyki dotyczące bezpiecznego przeprowadzania ocen wysokiego ryzyka" - przekazało OpenAI we wtorkowym wpisie na firmowym blogu.

Informacje AISI zostały opublikowane tego samego dnia, w którym przedstawiciele największych firm zajmujących się AI spotkali się z przedstawicielami Białego Domu. Rozmowy dotyczyły nowych zasad, zgodnie z którymi rząd ma oceniać najbardziej zaawansowane modele przed ich publicznym udostępnieniem.

Źródło: CNN
Zobacz także: