W wyniku fali ekstremalnych upałów i braku opadów wiele krajów Starego Kontynentu zmaga się z suszą. Między innymi na Węgrzech i w Rumunii z powodu niskiego poziomu wody w Dunaju konieczne było ograniczenie prac elektrowni jądrowych. Z kolei na niemieckim Renie odnotowuje się historyczne rekordy niskiego stanu wody.
>>> CZYTAJ TAKŻE: 41 stopni w wyliczeniach modeli. Niewykluczone pobicie rekordu
Ostrzeżenie dla przyszłych pokoleń
W wyniku suszy Ren odsłonił niewidziane na co dzień artefakty. W Neuss na zachodzie kraju w korycie rzeki można zobaczyć zatopioną w latach 90-tych XX wieku łódź rybacką. Jak informuje agencja prasowa Reuters, statek obecnie służy jako punkt ostrzegawczy przed niskim poziomem wody na rzece. Ostatni raz był widziany w 2022 roku również w trakcie fali ekstremalnych upałów. Z kolei na odcinku rzeki w mieście Kaub poziom wody we wtorek spadł do najniższego od XIX wieku, gdy rozpoczęto pomiary.
- Ostatni miesiąc był ekstremalny. To nie tylko chwilowe 40 stopni Celsjusza. Mamy ten upał już od ponad ośmiu tygodni. To przerażające - mówił jeden z mieszkańców Niemiec.
W innych częściach kraju na Renie zaczęły się pojawiać tzw. "kamienie głodu". W minionych stuleciach lokalne społeczności tworzyły symboliczne rzeźby i zostawiały je w rzece, by ostrzec przyszłe pokolenia przed potencjalnym głodem związanym z suszą. Na początku sierpnia tego roku Ren odsłonił "kamienie głodu" w Wormacji, w południowo-wschodniej części kraju związkowego Nadrenia-Palatynat. Podobne struktury w przeszłości znajdywano również na takich rzekach, jak Łaba, Drawa, czy Dunaj.