Pożary nękają Stany. "Mój dom został zrównany z ziemią"

Pożary w Waszyngtonie poskutkowało znacznymi zniszczeniami
Pożary w Waszyngtonie zniszczyły kilkaset budynków
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Pożary szaleją w różnych rejonach Stanów Zjednoczonych. W stanie Waszyngton ogień zniszczył kilkaset budynków i zmusił do opuszczenia domów kilkadziesiąt tysięcy osób. Duży pożar wymuszający ewakuacje szaleje także w Kalifornii.

W Waszyngtonie na północnym zachodzie USA ogień pojawił się w sobotę. Wybuchły tam trzy duże pożary, w tym w pobliżu miasta Spokane, które zostało najmocniej doświadczone przez żywioł.

Pożary w Waszyngtonie. Ewakuacja dziesiątek tysięcy mieszkańców

Jak poinformowała lokalna gazeta "The Spokesman-Review", ogień zniszczył w Spokane ponad 700 budynków. W poniedziałek podczas konferencji prasowej władze przekazały, że kolejnych 400 obiektów wymaga inspekcji. Jedną z osób, która straciła cały swój dobytek, jest Jake Personett. Był w pracy, gdy ogień dotarł do jego domu.

- Dowiedziałem się, że nie tylko mój dom został zrównany z ziemią, ale także oba moje samochody. Co więcej, zniknęła cała moja okolica - relacjonował w rozmowie z agencją informacyjną Reuters.

Z powodu szalejącego ognia swoje domy musiało opuścić ponad 67 tysięcy mieszkańców - przekazał Tom Clemo, dowódca akcji gaśniczej. John Nowels, szeryf hrabstwa Spokane powiedział, że służby próbują nawiązać kontakt z 14 osobami, ale nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych.

>>> CZYTAJ TAKŻE: Konie uciekały przed ścianą ognia. Nagranie

Pożary w Waszyngtonie poskutkowały znacznymi zniszczeniami
Pożary w Waszyngtonie poskutkowały znacznymi zniszczeniami
Źródło zdjęcia: Reuters

Pożar w Kalifornii. "Słup dymu był praktycznie tuż obok"

Ogień trawi nie tylko północny zachód USA. W poniedziałek wieczorem pożar wybuchł niedaleko Angels Camp w hrabstwie Calaveras w Kalifornii. Do wtorkowego wieczora żywioł zniszczył ponad 2500 hektarów i nie został opanowany, w akcji gaśniczej nie pomagała pogoda. Mieszkańcy okolic miejscowości Valley Spring otrzymali wezwanie do ewakuacji.

- Usłyszeliśmy samoloty straży pożarnej. Znam ten dźwięk, więc wyszedłem na taras, rozejrzałem się i zobaczyłem, że słup dymu był praktycznie tuż obok - opowiadał w rozmowie z CBS News Glenn Meeks. Jego żona Mary Ann dodała, że choć od lat mieli przygotowany plan ewakuacji, to gdy zbliżył się ogień, wpadli w panikę.

We wtorek wieczorem szeryf hrabstwa Calaveras ogłosił lokalny stan nadzwyczajny. Gubernator Kalifornii Gavin Newsom zapowiedział, że otrzymał dotację na walkę z pożarem od federalnej agencji zarządzania kryzysowego.

Redagowała ast

Źródło: The Spokesman-Review, CBS News, Reuters
Czytaj także: