Donald Tusk pytany o Nawrockiego. "Muszę się powstrzymać..."

Donald Tusk
Tusk o kontaktach z Nawrockim
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Radek Pietruszka/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Zawsze z mojej inicjatywy, żeby nie było wątpliwości - tak premier Donald Tusk mówił o kontaktach z prezydentem. Karol Nawrocki właśnie obchodzi pierwszą rocznicę objęcia urzędu. Szef rządu mówił też, co zaproponował głowie państwa.

Premier Donald Tusk podczas środowej konferencji prasowej został zapytany o refleksje związane z pierwszym rokiem urzędowania prezydenta Karola Nawrockiego i swoją współpracą z głową państwa. Przez chwilę milczał, ale później szeroko odniósł się do tego tematu.

- Jak ktoś ma rocznicę, szczególnie taką debiutancką, pierwszą rocznicę, to muszę się powstrzymać od jakichś przesadnie złośliwych uwag. Więc się powstrzymam - zaczął premier.

Zaznaczył, że pozostaje w kontakcie z prezydentem. - Zawsze z mojej inicjatywy, żeby nie było wątpliwości. Wtedy, kiedy sytuacja tego wymaga w sposób szczególny. Tak było w ostatnich dniach z tym kryzysem rakietowym. Skontaktowałem się od razu z prezydentem Nawrockim. Zasugerowałem także, aby w najbliższym czasie zrobić poważną, niemedialną (...) naradę także z generałami na temat radykalnego przyspieszenia prac nad lepszym systemem obrony antydronowej i antyrakietowej - opisał szef rządu.

Tusk o SAFE i Nawrockim

Premier powiedział też, że kontaktując się z prezydentem, "miał w pamięci jego decyzje dotyczące SAFE". - Jak państwo pamiętacie, SAFE w wielu wymiarach miał także finansować - mówię tu o wojsku, instytutach naukowych, straży granicznej, policji - także elementy związane bezpośrednio z zagrożeniem z powietrza - mówił. Tusk dodał, że te pieniądze rząd inwestuje w projekty związane z Tarczą Wschód oraz tarczą antydronową.

W ocenie Tuska, Nawrocki "źle się przysłużył", blokując decyzje ułatwiające wydawanie funduszy z unijnego programu.

Premier odniósł się też do decyzji prezydenta o ułaskawieniu Piotra "Starucha" Staruchowicza. Jak mówił, "bardzo by chciał, żeby prezydent w sposób jednoznaczny stał po stronie tych, którzy dzisiaj mają lęki, mają obawy" dotyczące "przemocy na ulicy, chamstwa, zachowań dość typowych dla niektórych paraprzestępczych środowisk, często związanych z grupami kibolskimi".

Dodał, że choć "on jest odporny", to ludzie obawiają się, że na ulicy "może się zdarzyć coś złego". - Ja bym chciał, żeby prezydent Nawrocki był strażnikiem bezpieczeństwa ludzi, a nie faworyzował tych, którzy kojarzą się raczej z bałaganem - skwitował.

Tusk o łamaniu wymiaru sprawiedliwości, wecie Nawrockiego i pozycji lidera

Tusk ocenił także, że Nawrocki kontynuuje działania byłego prezydenta Andrzeja Dudy w obszarze wymiaru sprawiedliwości. Jak mówił, prezydent jest "jeszcze bardziej zawzięty i zapamiętały w utwardzaniu tego wadliwego i szkodliwego modelu, gdzie zgwałcono fundamentalne zasady praworządności i rządów prawa".

Dodał, że jest rozczarowany decyzją Nawrockiego o zawetowaniu ustawy o statusie osoby najbliższej, która jest "bardzo umiarkowanym rozwiązaniem".

Ponadto, według premiera, prezes PiS Jarosław Kaczyński traci pozycję lidera na prawicy, m.in. z powodu rosnącej pozycji politycznej prezydenta Karola Nawrockiego. Ocenił, że "na prawicy zawodnikiem wagi ciężkiej jest prezydent Nawrocki", a w rywalizacji z nim "Kaczyński nie ma szans".

Źródło: TVN24, PAP
Czytaj także: