W sobotę rano (9 maja) do jednego ze sklepów w Hrubieszowie wszedł mały chłopiec.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie od pracowników sklepu. Dziecko było bez ubrania, a w tym dniu nie było zbyt ciepło. Chłopiec podszedł do półki z żywnością. Ekspedientki kupiły mu coś do jedzenia - powiedziała aspirant sztabowy Edyta Krystkowiak, oficer prasowy policji w Hrubieszowie.
Chłopiec nie był w stanie powiedzieć, gdzie mieszka. Ratownicy medyczni zabrali malucha do szpitala. Był w dobrym stanie.
- Policjanci ustalili, że mieszka kilkaset metrów od sklepu. Matka chłopca pochodzi z województwa śląskiego, ale od niedawna przebywa w Hrubieszowie. W mieszkaniu znajdowało się jeszcze dwuletnie dziecko. Zostało również profilaktycznie zabrane do szpitala, ale również było w dobrym stanie - dodała policjantka.
Policja poinformowała o sprawie sąd rodzinny i ośrodek pomocy społecznej. Zostało wszczęte dochodzenie w sprawie narażenia życia lub zdrowia.
- Matka twierdziła, że chłopiec już wcześniej sam wychodził z domu. Była trzeźwa - dodała aspirant sztabowy Edyta Krystkowiak.