Włocławek

Strażniczka miejska ukarana za to zachowanie na pasach. Nagranie

Radiowóz Straży Miejskiej omal nie potrącił pieszego
Włocławek. Radiowóz Straży Miejskiej omal nie potrącił pieszego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Facebook/WRaport
Do niebezpiecznej sytuacji drogowej doszło we Włocławku. Pieszy przechodził przez przejście i niemal został potrącony przez radiowóz straży miejskiej. Strażniczka została ukarana mandatem i punktami karnymi.

Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych widać przebieg tej sytuacji. Kierująca radiowozem strażniczka nie zauważyła znajdującego się na pasach mężczyzny i omal go nie potrąciła. Pieszy zachował czujność, zdążył odskoczyć w ostatniej chwili. Na szczęście nic mu się nie stało.

- Przechodziłem przez przejście dla pieszych i radiowóz praktycznie mnie obtarł. Odruchowo odskoczyłem i samochód pojechał dalej. Byłem cały roztrzęsiony, to wszystko wydarzyło się w ułamku sekundy. Po zdarzeniu natychmiast chciałem zgłosić sprawę. Zadzwoniłem do straży miejskiej. Pan, który odbierał zgłoszenie, zapytał mnie o numer boczny samochodu, ale go nie pamiętałem, więc polecono mi zgłosić sprawę na policję. Zadzwoniłem na policję i poinformowałem, że będę miał nagranie. Odpowiedzieli, bym przyszedł z nim na komisariat - opowiedział mężczyzna w rozmowie z Kontakt24.

Mężczyzna twierdzi, że dopiero po zdobyciu nagrania z monitoringu udał się na komendę.

- Jak już ochłonąłem i zdobyłem nagranie, pojechałem na policję. Na miejscu początkowo nie było nawet osoby, która mogłaby przyjąć zgłoszenie. Pokazałem jednak nagranie funkcjonariuszowi i sprawa ruszyła dalej. Policja potem przekazała mi, że strażniczka została ukarana - skomentował.

Mężczyzna skierował do straży miejskiej oficjalne pismo. - Wskazałem w nim, że w mojej ocenie doszło nie tylko do nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu, ale również do kontaktu fizycznego i oddalenia się z miejsca zdarzenia. Do tej pory nikt ze straży miejskiej się ze mną nie kontaktował - dodał.

Straż miejska tłumaczy się

Straż Miejska potwierdza, że do takiego zdarzenia doszło 9 maja pomiędzy godziną 7 a 8 doszło na skrzyżowaniu ulic Kaliskiej i Dziewińskiej we Włocławku.

- Kierująca pojazdem służbowym Straży Miejskiej nie zauważyła pieszego przed wjazdem na przejście dla pieszych ze względu na to, że pieszy przechodzący po przejściu dla pieszych znajdował się poza polem widzenia strażniczki, będąc zasłoniętym przez przejeżdżający pojazd dostawczy. Pojazd Straży Miejskiej nie uderzył ani nie zahaczył pieszego znajdującego się na przejściu dla pieszych. Funkcjonariusze nie zatrzymali się, żeby sprawdzić, czy pieszy nie potrzebuje pomocy z uwagi na to, że nie doszło do potrącenia pieszego przez pojazd służbowy, a kierująca pojazdem strażniczka obserwowała zachowanie pieszego w lusterkach wstecznych pojazdu - przekazał Dariusz Rębiałkowski ze Straży Miejskiej we Włocławku.

Jak dodał, wewnętrzne postępowanie zostało wszczęte po piśmie skierowanym przez poszkodowanego do Straży Miejskiej. - Przeprowadzone postępowanie nie dało podstawy do nałożenia dodatkowej kary porządkowej wobec strażniczki, gdyż za swój czyn została ukarana mandatem karnym w wysokości 1,5 tysiąca złotych oraz naliczonych zostało jej 15 punktów karnych. W ocenie strażników uczestniczących w tym zdarzeniu oraz policjanta rozpatrującego to zdarzenie nie doszło do potrącenia, gdyż nie doszło do fizycznego kontaktu pieszego z samochodem - dodał Rębiałkowski.

- Strażniczka przyznała się do popełnienia wykroczenia i poniosła za to prawem przewidzianą odpowiedzialność. Na pismo poszkodowanego komendant Straży Miejskiej udzielił odpowiedzi w dniu 14 maja - podkreślił Dariusz Rębiałkowski.

Źródło: TVN24
Czytaj także: