Strażnicy miejscy dziewczynkę zauważyli w środę, tuż po godzinie 7 rano, przed basenem przy ulicy Osowskiej na Pradze Południe.
"Zapłakana bezradnie się rozglądała na lewo i prawo. Gdy strażniczka i strażnik podjęli rozmowę, okazało się, że dziewczynka miała poczekać w ognisku pracy pozaszkolnej na zajęcia z pływania, które miały rozpocząć się o 12. Niestety, rodzice, którzy przywieźli córkę na basen, wysadzając ją nie zauważyli, że tego dnia ośrodek był zamknięty" - podała straż miejska.
Uspokoili dziecko
Pozostawiona bez opieki dziewięcioletnia dziewczynka nie znała numeru do rodziców i nie wiedziała, co ma zrobić.
"Przestraszona stanęła na ulicy i zaczęła płakać. Strażnicy uspokoili dziecko i zapewnili, że wspólnie na pewno rozwiążą ten problem. W ramach poszukiwań kontaktu do rodziców, poprosili by pokazała zawartość plecaka. Co prawda nie było tam numeru do mamy i taty, ale była… pluszowa foczka" - dodali strażnicy.
Dzięki pluszakowi i funkcjonariuszom dziewczynka uspokoiła się. Sprawę przekazano policjantom, którzy zajęli się odnalezieniem rodziców dziecka.
Opaska może pomóc
Strażnicy przypominają, że wyposażenie dziecka w "opaskę niezgubkę" z danymi kontaktowymi rodziców znacznie pomaga w takich sytuacjach. Prosty gadżet pozwala na natychmiastowe nawiązanie kontaktu z bliskimi w razie zagubienia się dziecka.