Na jednym z MOP-ów w Sycowie przy trasie S8 doszło do niebezpiecznej sytuacji. Jak informuje Radio Wrocław, w nocy z 11 na 12 maja policjanci z wałbrzyskiej komendy postanowili skontrolować dwóch kierowców.
Komisarz Marcin Świeży, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Wałbrzychu, przekazał nam, że jeden z kontrolowanych postanowił uciekać. Przejechał przy tym policjantowi po stopie. Ostatecznie po pościgu został zatrzymany, już w granicach województwa wielkopolskiego.
Drugi ze wspomnianych kierowców nie sprawiał funkcjonariuszom większych problemów.
Policjanci wyjęli broń
W czasie całej opisywanej sytuacji do policjantów podjechał jednak trzeci kierowca - znajomy obu kontrolowanych mężczyzn. Jak powiedział nam kom. Marcin Świeży, mężczyzna ruszył na policjantów i zignorował ich polecenia, aby się zatrzymać.
- Ci oddali strzały w kierunku mężczyzny w związku z tym, że można było to traktować jako czynną napaść na funkcjonariusza. Było zagrożone zdrowie i życie policjantów - twierdzi oficer prasowy.
Sprawę zbada prokuratura
Kierowca został ranny. Funkcjonariusze udzielili mu pierwszej pomocy medycznej i wezwali karetkę, która zabrała postrzelonego kierowcę do szpitala. Rany nie zagrażały jego życiu.
Na miejsce zdarzenia przyjechał prokurator. Komisarz Marcin Świeży wskazał, że zbadanie zasadności i sposobu użycia broni przez funkcjonariuszy jest standardową procedurą w takich przypadkach. Policja obecnie bada, dlaczego jeden z mężczyzn uciekał przed kontrolą, a drugi ruszył na funkcjonariuszy.